środa, 25 września 2013

Chlebowe CANDY



Mgły, deszcze i inne okoliczności przyrody sprawiają, że dom szczególnie teraz powinien być miłą ostoją dla rodziny. A jak już pewnie wielokrotnie pisałam, to co mocno podkręca atmosferę domową, to zapach świeżo pieczonego chleba.

Stąd pomysł na jesienne, CHLEBOWE CANDY. Chciałam Was serdecznie zaprosić do domowego pieczenia chleba. O ufundowanie pięciu kilogramowych mieszanek chlebowych poprosiłam portal www.upieczchleb.pl, z którego sama chętnie korzystam. (Pyszne i bez chemii). Ode mnie dokładam ściereczkę do chleba (lnianą i ozdobioną koronką) oraz metalową tabliczkę do pisania kredą. Mam nadzieję, że całość zachęci do pieczenia chleba nawet tych, którzy dotąd nie mieli odwagi.

Zasady Candy:
- zostaw komentarz pod naszą zabawą, a w nim informację których pięć mieszanek ze sklepu www.upieczchleb.pl wybierasz oraz jakie jest twoje najmilsze wspomnienie związane z chlebem
- na swoim blogu wstaw podlinkowany do nas banerek zamieszczony poniżej (oczywiście osoby bez bloga, zostawiają tylko swój e-mail)
- jeśli możesz, polub nas na naszej świeżo upieczonej (jak chleb) stronie na Facebooku https://www.facebook.com/powolusku
Zabawa trwa do 30.10.2013



No i… miłego pieczenia. Zamieńmy się w kury domowe i bądźmy z tego dumne!





78 komentarzy:

  1. Zapisuję się!:) Mieszanki, które chętnie bym wypróbowała w Zaciszu to: chleb cebulowy, chleb paprykowy, chleb ziołowy, chleb pomidorowy i chleb pikantny.
    Moje najmilsze wspomnienie związane z chlebem. Pierwszy chleb upieczony w Zaciszu dla moich ukochanych chłopaków.:) Udał się wyśmienicie!:) A jak pachniało w domu!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam gorąco pierwszą chętną. Ostatnio to właśnie pierwsze zgłoszenie wygrało. Kto wie - może to będzie reguła? :)

      Usuń
  2. Nic dwa razy się nie zdarza.;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chętnie się zapisuję :) Chleb piekę sama, chętnie spróbuję mieszanki. Wspomnienie chlebowe... jako dziecko kupowałam gorący chleb i urywałam sobie po kawałku, po kawałku aż do końca, sam i gorący najlepszy na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale miłe wspomnienie! Też mam takie w pamięci - gorący chleb parzący przez siatkę i dyskretne obskubywanie piętki. :)
      I jak pachniało w piekarni!

      Usuń
  4. Witaj,
    chętnie stanę w kolecje po taki chlebek:)
    Kiedy dojdę do lady poproszę o chlebek dyniowy, cebulowo-czosnkowy, litewski, pomidorowy, ziarnisty. Potem zrobię wielkie pieczenie i zaproszę całą rodzinkę na degustację.
    Moje wspomnienie: TO pieczenie chleba w piecu chlebowm u mojej cioci. Zawsze było to 12 bochnów a potem degustacja z masłem robionym przez babcię i świeży miodek albo biały serek.
    Ten cały rytuał, zapach i niezapomniany smak. Szkoda, że ciocia już nie piecze ale za to my staramy się odtworzyć czasem choć namiastkę tego klimatu u siebie w domu.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku! Ale masz wspaniałą chlebową przeszłość za sobą! Aż pozazdrościłam!

      Usuń
  5. Niezwykłe candy! Mnie zaciekawił przede wszystkim chleb miłości z lubczykiem i ziołami prowansalskimi, ale też litewski, gryczany, mysliwski i orkiszowy, który bardzo lubię:)
    A wspomnienie... Letnie wieczory u babci na wsi, przy stole pod gruszą, wielki bochen świeżego chleba, który babcia dopiero co upiekła i przed krojeniem kreśliła na nim szeroki znak krzyża, a do takiej pajdy chleba kubek zimnego mleka...
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalinko, dziękuję za Twoje wspomnienie. W domu moich przyjaciół tradycja kreślenia krzyża na chlebie przetrwała do dziś. Uważam, że jest piękna. W czasach, gdy marnuje się tyle jedzenia, aż się prosi o taki gest pokory.

      Usuń
    2. U nas też ciągle jest żywa ta tradycja.

      Usuń
  6. paprykowy, cebulowy,dyniowy, orkiszowy i ten z lubczykiem;)

    moje wspomnienie...piekarnia niedaleko domu, taka z tradycia i ze starymi piecami... Przychodzilismy tam nad ranem ze znajomymi i dostawalismy swiezutki prosto z pieca jeszcze goracy... Do tego podkradalismy troche mleka i niebo w gebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam gorąco w chlebowym candy - gorąco jak ten chleb z dzieciństwa, który opisałaś. :)

      Usuń
  7. Mmmmm przepyszne Candy! :)
    ja wybrałabym :

    Chleb Czosnkowo-Cebulowy
    Chleb Słoneczniowy
    Chleb Dyniowy
    Chleb Miłości
    Chleb Pikantny

    a najmilsze wspomnienie to chyba jak na biwakach harcerskich jadło się urywany chleb z szynką konserwową albo dżemem :) niesamowicie w tedy smakował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! To jedzenie biwakowe zawsze smakowało. Mielonka, szprotki, marmolada z wielkiej puchy w dobrym towarzystwie były jak najwykwintniejsze dania!

      Usuń
  8. Ha! Jestem:) Dotarłam choć miałam pod górkę. Nie będę oryginalna i wybiorę: miłości, czosnkowy, cebulowy, dyniowy i orkiszowy. Co do wspomnień chlebowych, to mam ich wiele, ale najfajniejsze to jak Mama posyłała mnie po chleb (a dawno to było, oj dawno, i jak chleby ciepłe przywozili to kolejka gigant już stała, a wszystkie sklepy-prócz delikatesów JEDYNYCH w mieście otwarte były tylko do 18). Więc jak już ten gorący chleb dostałam, to do domu trafiało pół bo wyjadałam i parujące ciasto i niebiańską skórkę...Później Mama kazała kupować dwa, a ten wyjedzony kroiła nam na grube pajdy, smarowała masłem i sypała grubą solą....no i już mi ślinka cieknie:) Pozdrawiam, banerek zawieszam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie! Ja też załapałam się na rzeczywistość z kolejkami do piekarni. I pamiętam ten moment, kiedy wynoszono z zaplecza "na sklep" wyciągnięte właśnie z pieców parzące bochenki. I to poczucie tryumfu, gdy niosłam do domu wypełnioną chlebem siatkę :) Nasze dzieci by tego nie zrozumiały.

      Usuń
    2. :) Tak, nasze dzieci dorastały w zupełnie innej bajce...ja jednak chyba wole pamiętać smak tamtego chleba niż mieć najnowszy model smartfona:)

      Usuń
  9. Sama od 2 lat piekę chleb na zakwasie. Prawie nie kupuje już chleba w sklepie. Chętnie bym wypróbowała mieszanki:orkiszowy, dyniowy, z amarantusem, słonecznikowy i ziarnisty. Wspomnienie związane z chlebem to moje krzyki pod balkonem "Mamo jestem głodna daj mi chleba z cukrem" i mama podawała pajdę chleba grubo posmarowanego masełkiem ,posypaną zwykłym cukrem. To było pyszne. Nawet ostatnio poczęstowałam takim rarytasem mojego małego wnuczka też mu smakowało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Anko! Miło że wpadłaś na moje Candy. Te mieszanki też można mieszać z zakwasem (sama od lat też jestem zakwasolubna:o) tylko pamiętać żeby rósł, jak zawsze kilka-kilkanaście godzin. A chlebuś z cukrem - rarytas! Pamiętam też, że czasem ciocia czerstwy chleb moczyła, podsmażała na patelni i również podawała z cukrem.

      Usuń
    2. Chlebek wczoraj upiekłam tym razem mieszany: z mąki żytniej razowej i pszennej. Wybierając mieszanki znalazłam tą z amarantusem co podsunęło mi pomysł i następny chlebek spróbuję upiec z amarantusem. Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Candy zupełnie inne niż wszystkie !! chętnie wezmę w nim udział tym bardziej że nie pamiętam co to jest chleb ze sklepu :) pieczemy sami od długiego już czasu.
    Kuszą mnie mieszanki :chleb ziarnisty, cebulowy, miłości, myśliwski , pszenny ( a co :) )
    A wspomnienie ... kiedyś po studenckiej imprezie chwiejnym krokiem wracałam ze znajomymi do domu... droga wiodła obok piekarni ... zapach jaki się unosił o 3 nad ranem w jej okolicy pobudził nasze kubki smakowe jak i zwoje mózgowe.Stanęliśmy po prostu za płotem i zaczęliśmy rzucać małymi kamykami w okna piekarni. Po chwili wyszedł jeden z piekarzy i usłyszał od nas że chcemy kupić taki świeży chleb. Nie wziął od nas grosza za to kazdemu dał po bochenku gorącego pieczywa. Ja swój niosłam owinięty w sweter tak parzył :) potem w domu ( a było tylko 500m które pokonaliśmy biegiem ) rozcięliśmy chleb wygarnęliśmy miąższ ( oj parzyło!! ) i na szybko zrobionym masłem czosnkowym wysmarowaliśmy to co zostało pod cudownie pachnącą i chrupiącą skórką - najlepsza rzecz jaką jadłam w czasie całych studiów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje ulubione wspomnienie nie jest związane z chlebem, a z wielką drożdżową chałką pieczoną przez moją babcię. (Ale to też pieczywo, więc chyba można zaliczyć?) ;) Gdy spędzałyśmy z siostrą wakacje u niej zawsze nam taką piekła. Do tej pory pamiętam ten smak. Do tego dżem truskawkowy babcinej roboty i jeszcze ciepłe mleko przyniesione przez dziadka prosto od krowy! A to wszystko jedzone wieczorem na dworze lub przydomowych schodach.
    Ostatnio sama próbuję swoich sił w domowym wypieku pieczywa, na razie królują bułeczki, ale jak wygram mieszankę to i chlebek pewnie upiekę :) (Wybieram: z Amarantusem,Pomidorowy, Paprykowy,Pikantny i Cebulowy). Ps. Gdyby chałka jednak nie przeszła to moim wspomnieniem numer dwa jest jeszcze gorący chleb, który mama kupowała w piekarni, gdy wracała do domu z pracy. Biłyśmy się z siostrą o piętki, zawsze obie były odkrojone od razu i zjedzone z masłem. A kiedyś się zdarzyło, że obkroiłyśmy cały chleb na około :D Rodzice byli niepocieszeni, że nic dla nich nie zostało. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chałka się liczy, oczywiście! Dziękuję Ci za to wspomnienie. Już sobie wyobrażam dwie dziewczynki przycupnięte z kromkami na schodach, z dżemowymi wąsami na policzkach!

      Usuń
  12. Hej!
    Z radością biorę udział!
    Chlebek...dyniowy może:)
    Wspomnienie chlebkowe...

    Me babcie po przesiedleniu wylądowały z familiami tu, na Dolnym Śląsku w domostwach poniemieckich i piekły chleb. I miałam to szczęście próbować chleba tego z pieca chlebowego ,który był w domu babci i jednej i drugiej...

    Banerek na
    Mój Magiczny Decoupage

    Moc pozdrowień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki piec chlebowy to moje marzenie! Szkoda, że go dziś nie ma w standardowym AGD :(

      Usuń
  13. Witaj czy też masz na imię Aldona :))) czy tylko mamy taką samą nazwę bloga. Sama też piekę chlebek, co prawda o portalu upiecz chleb słyszę pierwszy raz, ale chętnie wypróbuję parę mieszanek np orkiszową.
    w dzieciństwie wyjeżdżałam na wakacje do cioci i w każdy piątek wujek kupował pachnący ,gorący chlebek ( zawsze kupował 2 bochenki) i kostkę masła. Poezja .Po godzinie nie było śladu po pieczywie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, Aldona. Nie łatwo trafić na imienniczkę, więc podwójnie cieszę się z Twojej wizyty! :)

      Usuń
  14. super ...wybieram mieszanki :miłości, pomidorowy, paprykowy, dyniowy i orkiszowy a co do wspomnien to jak babcia wkładała do pieca chleb na łopacie położony na liściu kapusty albo chrzanu a jak wyjęła zapach unosił się w całym domu a my w kolejce czekaliśmy na swoją pajdę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale sympatyczne wspomnienie! Dzięki! Ciekawe, czy w piekarniku liście tez mogły by się sprawdzić? Może warto spróbować?

      Usuń
  15. A ja chętnie spróbowałabym dyniowego, orkiszowego, pikantnego, litewskiego i czosnkowego.

    Osobiście mam wiele wspomnień związanych z chlebem bo ogólnie od dzieciństwa jestem chlebolubna ;) Zwykle byłam w domu jedyną, która widziała chleb ze skórką bo wracając z chlebem z piekarni potrafiłam obskubać cały bochenek. Jednak najbardziej pamiętam i do tej pory najbardziej smakuje mi ten opiekany na kiju nad ogniskiem na Mazurach... chrupiący, osmalony na brzegach i mięciutki w środku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chlebolubna Marto, witaj w naszej zabawie. Dziękuję Ci za wpis o chlebku opiekanym nad ogniskiem. Taki prosty, a taki pyszny! Moje dzieciaki uważają, że tak przyrządzony nie ma sobie równych.

      Usuń
  16. Wspaniałe candy! Aż się głodna zrobiłam :)
    Moje "chlebowe" wspomnienie? Pamiętam, jak zimą w 2 lub 3 klasie podstawówki kończyliśmy lekcje późno, chyba ok. 16 - zaczynało się ściemniać, a do domu 2 km piechotą. Była nas czwórka sąsiadów i jednocześnie kolegów z klasy, szliśmy wpierw do spożywczego, kupowaliśmy na dwójkę po ćwiartce świeżego chleba za 50 groszy i skubiąc jeszcze ciepły chlebek wracaliśmy pomalutku do domów :) Nigdy nie zapomnę smaku tego chleba :)

    Z chęcią wypróbowałabym chleb dyniowy, słonecznikowy, ziołowy, pikantny i chleb miłości :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne wspomnienie. Czytając o nim, od razu pomyślałam o Was jak o bohaterach książki "Dzieci z Bullerbyn" :)

      Usuń
  17. Przyłączam się do zabawy. Wypróbowałabym chleb dyniowy, słonecznikowy, orkiszowy oraz miłości (w sam raz dla zakochanych :)
    Moim chlebowym wspomnieniem jest pierwszy chleb jaki upiekłam. Nie był on prawdziwy na zakwasie tylko na drożdżach. Upiekłam go na święta wielkanocne prawie 3 lata temu. Był tak pyszny, że do świąt dotrwały tylko okruszki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Już sobie wyobrażam, jak się umawialiście między sobą, że tylko spróbujecie. A potem, że zjecie jeszcze tylko jedną ostatnią kromeczkę. :) Chwila moment i już po chlebku!
      Najlepiej od razu piec dwa i jeden schować! ;)

      Usuń
  18. Już od jakiegoś czasu krążyła za mną chęć, zrobienia własnego, domowego chlebka! I tu proszę, taka okazja. ;) Najbardziej mie ciągnie do chleba czosnkowo-cebulowego, pikantnego, żytniego, tostowego i chleba miłości.
    Co do wspomnień z chlebem związnych... Nie mam jakichś szczególnych, nigdy sama chleba nie robiłam, a chciałabym spróbować. Kojarzy mi się z ciepłem rodzinnym i miłością. Chciałabym, abyśmy co rano wspólnie jedli chleb, który zrobiłam ja sama, w który włożyłam całe swoje serce i pasję. ;) I właście tak zapamietać swoj pierwszy zrobiony chleb - z okurszkami na stole i uśmiechniętymi twarzami mojej rodziny upaćkanymi domowym dżemem.
    Baner wstawiłam w zakładkę 'konkursy', pozdrawiam serdecznie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te wspomnienia, które są jeszcze przed nami, też są bardzo ważne. Fajnie, że wpadłaś na zabawę!

      Usuń
  19. Ale fajne candy! Jestem uzależniona od pieczywa. Uwielbiam ciemny chleb z dynią albo z zurawiną... Mogę jeść z masłem bez końca (niestety!). Gdy chcę się ustrzec przed objadaniem, kupuję zwykły pszenny - ten mnie tak nie kusi.
    A wspomnienie... Babcia oczywiście i jej pajdy chleba smarowane wiejską, gęstą śmietaną i posypywane cukrem! :)) ach....
    Sklep fantastyczny, juz się czaję na czarnuszkę, kaszę jaglaną i suszone pomidory. Mieszanki chlebowe które bym wypróbowała to dyniowy, cebulowy, orkiszowy, pomidorowy i żytni.
    pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wizytę u mnie. :)
    dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie uzależnionych! I dziękuję za wspomnienie o cukrowanej śmietanie na chlebie. Zapomniałam zupełnie o tym sposobie. Muszę koniecznie zrobić dzieciakom!

      Usuń
  20. Witam serdecznie, piękne candy przygotowałaś i wspaniałe, pachnące miejsce pokazałaś. Od samego patrzenia na te równiutkie bochenki przychodzi chęć zrobienia chleba. Piekłam już nie raz, nie dwa, jednak wciąż poszukuję tego idealnego przepisu. Wciąż wychodzi mi skórka zbyt twarda, nie wiem jaka może być tego przyczyna.
    Z podanej strony upiekłabym chleb z amaranatusem, cebulowy, sojowy, miłości i pikantny.
    Jeden dla smaku, drugi dla zapachu, dla zdrowia rodzinnego albo dla atmosfery domu :). Kiedyś mojej babci przychodziło to z taką łatwością, chleb ogromny, a właściwie dwa, bo na mniej nie opłacało się pieca rozpalać i smak... nie do powtórzenia...

    Ciepło pozdrawiam i serdecznie zapraszam:
    http://dompoddobra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię gorąco w naszej zabawie. :) Na pewno znajdziesz tu i zapachy i smaki, i zdrowie.
      Ja też narzekałam na twardą skórkę. Pomogła babcia przypominając, że kiedyś po wyciągnięciu chleba z pieca gładziło się go po wierzchu mokrą ręką. Polecam!

      Usuń
  21. Witaj ,ach uwielbiam chlebki i z przyjemnoscia bym wyprobowala mieszanki chleba dyniowego,orkiszowego islonecznikowego a takze ziarnistego:)Przesmaczne candy i jak mozna to i ja sie zapisze.Pozdrawiam.
    ania_reg@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że można! Gorąco witamy kolejną "chlebomaniaczkę"! :)

      Usuń
  22. Witaj, dziękuję za zaproszenie, smakowite Candy:)
    Chętnie stanę w kolejce po taki chlebek:)
    Poproszę o chlebek dyniowy, czosnkowo-cebulowy, ziołowy, orkiszowy, ziarnisty. Moje wspomnienie, to pieczenie chleba u mojej babci. Pamiętam , że w piątek było pieczenie chleba, wtedy przychodziliśmy do babci i częstowała nas ciepłym chlebkiem z masełkiem zanim pokroiła zrobiła znak krzyża. A w szczególności to czekaliśmy na podpłomyki które piekła wcześniej przed chlebem. Ten zapach i niezapomniany smak pamiętam do dziś . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wando witam Cię serdecznie! Dziękuję za pachnące wspomnienia. I za podpłomyki! Musiały być pyszne!

      Usuń
  23. wspomnienia z chlebem to niespodzianki :) często u babci na wsi piekliśmy chleb w sobotę z niespodzianka w środku a było to albo jakaś konfitura bądź zwykła parówka :) na końcu po wyjęciu babcia smarowała chleb masłem i dawała do tego mleko PYCHA ! oj marzę o takim chlebie jak kiedyś

    a mieszanki wybieram : dyniową, słonecznikowy, tostowy, ziołowy, ziarnisty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chleb z niespodzianką....brzmi wyśmienicie. Witaj w naszej zabawie!

      Usuń
  24. Witam serdecznie. Bardzo smakowite candy :)
    Nie mam szczególnych wspomnień związanych z pieczeniem chleba, u mnie w domu się tego nie robiło, natomiast my z mężem postanowiliśmy wprowadzić tę tradycję w naszej rodzinie. Już od jakiegoś czasu zajadamy się pysznymi chlebkami przez siebie upieczonymi. Są to wspaniałe chwile, kiedy przekraczajac próg mieszkania czuję zapach świeżego chleba i mam nadzieję, że nasze dzieci dom rodzinny będą z nim kojarzyć. A wybrałabym chleb: litewski, gryczany, orkiszowy, pomidorowy i z amarantusem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Doroto! Wygląda na to, że udało Ci się namówić męża do pieczenia chlebka. Zuch dziewczyna! Trzeba panów aktywizować w kuchni. :)

      Usuń
  25. Przepraszam, zapomniałam o adresie:( dorota@alauda.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj, jak miło, że do Ciebie trafiłam. Wspomnień z chlebem jest u mnie wiele.. Babcine pajdy chleba ze śmietaną i cukrem lub smalcem i skwarkami, niedzielne śniadania w wykonaniu taty i chleb podsmażany na patelni (jedzony z cukrem!), no i zakupy w sobotni poranek w pobliskiej piekarni-gorące, pachnące bochenki.. Marze o tym, aby kiedys upiec własny chlebek, moze za Twoja sprawa nabiore motywacji- chcialabym wypróbowac dyniowy :). Ściskam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco witam w chlebowej zabawie. Świeżutki chleb ze smalcem to coś, czym powinniśmy podbijać serca turystów zagranicznych! Nikt by się nie oparł! :)

      Usuń
  27. Nietypowe candy! chętnie wezme udział w zabawie. Mąż bardzo by się ucieszył z wygranej :)
    jeżeli chodzi o mieszanki to interesujące są te smakowe: czosnkowe, cebulowe,paprykowe,dyniowe,pikantny i orkiszowy.
    Jeżeli chodzi o wspomnienia... gdy tylko przeczytałam to pytanie o najmilsze wspomnienie z chlebem od razu pomyślałam o wakacjach spędzonych u Babci gdy całą grupą znajomych po zabawie szliśmy do pobliskiej wsi, w której była piekarnia Kozak. Nigdy nie zapomnę smaku tego jeszcze gorącego chleba....hmm ile ja bym dała, żeby chociaż na jedną taką noc móc cofnąć czas....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, niestety, czasu nie cofniemy. Ale na pociechę możemy dostarczać równie miłych przeżyć następnym pokoleniom! Witaj w chlebowej zabawie!

      Usuń
  28. Wow, niesamowite candy, takiego jeszcze nie widziałam :)

    Jeszcze nigdy nie piekłam chleba od początku do końca własnymi "ręcami", ale pomagałam jak byłam dzieckiem :) Najbardziej pamiętam... zapach, no bo chyba nie ma nic bardziej przyjemnego od aromatu pieczonego chleba, który rozchodzi się po całym domu. Przypomnę go sobie już w ten czwartek, bo wybieram się do kogoś kto ma piec chlebowy - będziemy piec również tzw. "podpłomyki" :)

    A jeśli chodzi o mieszanki chlebowe, to zaciekawił mnie: dyniowy, paprykowy, myśliwski, gryczany i... chleb miłości :)
    pozdrawiam ciepło :)
    blog.sowiarnia.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, zapach gorącego chleba w domu jest sto razy lepszy od innych aromatów. Życzę Ci wspaniale spędzonego czwartku przy chlebowym piecu!

      Usuń
  29. Piekę chleb, ale rzadko, bo moi panowie wtedy nie chcą jeść innego. Ja nic innego bym miała nie robić tylko piec chleb. Nie ma tak dobrze. Pewnie nie uda mi się wygrać, ale każda mieszanka byłaby pożądana, bo lubię niespodzianki. Z dzieciństwa pamiętam prywatną piekarnię niedaleko mojej szkoły podstawowej i domu. Połowa uczniów podczas przerwy leciała do piekarni po ćwiartkę ciepłego chleba za 1zł. W wolne od szkoły dni mama wysyłała nas po zakupy chlebowe. Zdarzało się tak, że czasami aż trzy razy chodziłyśmy z siostrą po ten chleb, bo zawsze był ogryziony ze skórki. Gdy wyszłam za mąż i przeprowadziłam się na wieś okazało się, ze moja teściowa piecze chleb i to w prawdziwym piecu chlebowym. Obecnie ze względu na wiek już tego nie robi ale namawiam męża aby piec odnowić i ja spróbuję upiec chleb pod jej okiem . Staję więc w kolejce i liczę na szczęście. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super pomysł! Odnów koniecznie i próbuj! Taki piec to skarb, a chlebek z niego na pewno uczyni z Ciebie królową domu. A potem każ się za to panom nosić na rękach! Podwójna korzyść. :)

      Usuń
  30. Świetne candy! Mnie zaciekawiły mieszanki: Chleb Miłości, dyniowy, pomidorowy, ziołowy i czosnkowo - cebulowy. Moje najmilsze wspomnienia z chlebem związane są z wakacjami na wsi i chlebem wypiekanym w piecu chlebowym, posmarowanym domowej roboty masłem i z pomidorem z domowego ogródka...pychaaaa! Dołączam do zabawy i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Alicjo. Witam Cię w chlebowym candy i dziękuję za to sielskie wspomnienie.

      Usuń
  31. Napisałam takiego długiego posta od serca i mi zjadło:)Zła jestem:)Postaram się jeszcze raz:)Od kilku lat a właściwie od dwóch piekę w domu chleby.Zapach pieczonego chleba przywodzi mi na myśl bezpieczeństwo.Nawet nie wiem czemu.Ale jestem szczęśliwa gdy wchodzą dzieci do domu i cieszą się bo pachnie świeżymi bułeczkami.Dzisiaj zmęczona po pracy weszłam do domu a tu zapach świeżych bułeczek....moja córka je upiekła.Poczułam się,że jestem tu w moim domu,szczęśliwa i bezpieczna.Moja mama nie piekłą chleba ale moja babcia tak.Zawsze będę kojarzyć jej imprezy z jej makaronem i chlebem.Babcia bardzo mnie kochała i gdy przychodziliśmy na niedzielny obiad albo uroczystą kolację brała mnie do kuchni i odkrajała pajdę chleba,smarowała masłem wiejskim z gospodarstwa jej koleżanki i na wierzch smarowała dżemem borówkowym.Sama go robiła z borówek,które sama w lesie zbierała.Nigdy nie jadłam nic lepszego a do tego czułam się taka ważna,bo jedyna dostawałam chlebek,przed innymi.Nigdy tego nie zapomnę.....chciałabym aby moje dzieci miały takie wspomnienia i poczucia,że były tak kochane.A mąki bardzo chciałabym,upiekłabym pieczywo na urodziny synka i święta...I oczywiście zapraszam do mnie:)Może Ci się spodoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcie to cudowna instytucja! Moja babcia (dziś ma 85 lat) też podsuwała mi przy każdej wizycie ulubione dania. Nawet kiedy jako studentka wpadałam do niej po kilku tygodniach nieobecności, na stół wjeżdżały ukochane przysmaki z dzieciństwa. Myślę, że będziesz taką babcią, bo mamą już taką jesteś!

      Usuń
  32. Pozwoliłam sobie wrzucić info o zabawie na mojego bloga konkursowego http://rozdanie.blogspot.com/ Byłabym wdzięczna za wrzucenie banerka i/lub obserwowanie, aby zgłaszać następne zabawy:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja też chętnie zgłoszę się do tego candy :D
    Baner umieściłam na blogu: http://cosmeticsandbooks.blogspot.com/
    Mój e-mail to basiunia1400@vp.pl

    Które mieszanki bym chciała? :)
    *chleb dyniowy (idealny na jesień :)
    *chleb czosnkowo-cebulowy
    *chleb pikantny
    *chleb miłości
    *chleb sojowy

    A wspomnienie związane z chlebem ?
    Cebula :)
    Hahah no tak, co ma cebula do chleba?
    A właśnie dużo. Ulubionym chlebem mojej mamy od zawsze był chleb cebulowy. Teraz gdy tylko kroję cebulę zawsze przychodzi mi na myśl chwila kiedy jako mała dziewczynka siedziałam po turecku przed piekarnikiem i czekałam aż chlebek się upiecze. Teraz taki chlebek mam okazję spróbować góra raz w roku :( Próbuję sobie to wynagrodzić bułeczkami cebulowymi z Lidla, ale to już nie to samo..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę! A ja wczoraj właśni upiekłam cebulowy z mieszanki naszego sponsora i zjedliśmy z mężem po 3 kromki o 22:00! Jak tak dalej pójdzie, przestanę mieścić się w fartuch kuchenny :)

      Usuń
  34. bernadetaaa@interia.pl
    Zainteresowana jestem dyniowym,cebulowym,paprykowym,orkiszowym,sojowym

    Właśnie drukowałam mamie przepis na domowy chleb a tu wchodzę na Twojego bloga przez stronkę o candy i co widzę? chlebowe candy:) Miłe wspomnienia mam z chlebem wiejskim, który piekła babcia w piecu kaflowym, bo mieszkaliśmy na wsi. Jeszcze ciepłym chrupiącym zajadaliśmy się całą rodziną. Najlepiej smakował z wiejskim masełkiem także robionym przez babcię. Serwowała nam również chleb na słodko ze śmietaną i cukrem. Miło powspominać smaki dzieciństwa i chętnie zrobiłabym to zajadając się własnoręcznie upieczonym chlebkiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga BB. Witaj w zabawie. Dziękuję za wspomnienie o rodzinnym zajadaniu gorącego chleba. Trudno powiedzieć co tu ważniejsze - czy pyszny chleb czy rodzina w komplecie.

      Usuń
  35. Witam,
    Chętnie sięgnę po chlebek dyniowy, cebulowo-czosnkowy, litewski, pomidorowy, ziarnisty. Moje wspomnienie związane z chlebem to wspomnienie najpyszniejszego dania z dzieciństwa - chleb z śmietaną i cukrem! W dzisiejszych czasach zdarzają się ludzie, którzy śmieją się słysząc o tym (że to przez biedę w Polsce jadało się takie rzeczy), ale dla mnie był to po prostu przysmak, sama przyjemność. Do dziś uważam, ten posiłek za mój prywatny wehikuł do przeszłości!:) Zapraszam do siebie: http://we-all-love-make-up.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomnień nikt nam nie odbierze - nie ważne jak je inny interpretują. Dla mnie brzmi pysznie!

      Usuń
  36. szkoda, że banerek trzeba wstawić :) powodzenia wszystkim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Veroniko. Nie zniechęcaj się. Jeśli nie masz bloga, wystarczy zostawić maila na siebie.

      Usuń
  37. Droga Aldi,
    Dziękuję za wizytę u mnie:)))
    Wpisuję się na listę uczestników candy (baner wstawiony:)))
    Chciałabym spróbować chleba orkiszowego lub dyniowego, ale i każdego innego, który polecisz.
    A co do bigosu - przepis wyjściowy pochodzi z bloga White Plate znajdziesz go tam jako "Mój bigos całoroczny" a potem pewnie przysposobisz pod swoje upodobania:)))) Na pewno świetnie Ci wyjdzie:)))))
    Uściski!!!!!
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam gorąco w końcówce naszej zabawy. Dziękuję za przepis na bigosik. Spróbuję na pewno, bo brak mi było takiej "damskiej" wersji tego przysmaku :)

      Usuń
  38. Z przyjemnością zgłaszam się do zabawy:) Najchętniej wypróbowałabym : Adriatycki, chleb cebulowy, dyniowy, paprykowy, czosnkowo-cebulowy.
    Moje najpiękniejsze wspomnienie związane z pieczeniem chleba to cza dzieciństwa, gdy mogłam obserwować w jaki sposób moja babcia zarabiała na chleb i piekła go w piecu kaflowym tyle, że starczyło na kilka miesięcy. To był chleb - ten smak niepowtarzalny i chrupiąca skórka, której nigdy nie miałam dość:) Przepisu oczywiście nie znam, ale pamiętam, że babcia przeznaczała cały dzień na pieczenie bochenków chleba, a samo pieczenie było swoistym rytuałem, którego w obecnych zabieganych czasach już nikt nie powtórzy niestety. W całym domu unosił się wspaniały zapach, a wszyscy rozkoszowali się w pełni naturalnym chlebem bez dodatków konserwantów. Pozdrawiam gorąco:)
    http://fantazyjneupominki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Małgorzato, dziękuję za opis "rytuału" pieczenia chleba. Fajnie, że użyłaś tego słowa. Mnie też brakuje takiego całkowitego oddania codziennym ale ważnym sprawom. Celebrowania najprostszych czynności.

      Usuń