Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farby kredowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farby kredowe. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Lampka self-made + pierwsza próba z farbą kredową


Odważyłam się! Na razie na małej formie, ale i tak jestem z siebie dumna. Ze dwa miesiące temu, jak nie więcej kupiłam pierwszą puszkę farby kredowej. Obiektem zmiany miała być komoda w sypialni. Niestety, im więcej czasu mijało, tym bardziej zaczynałam wątpić czy to dobry pomysł. Bałam się ryzyka. Wczoraj wpadłam na pomysł, że można spróbować popracować z tą farbą na czymś mniejszym i tym samym ewentualnie "popsuć" coś, na czym mniej mi zależy.

I tak, niemal z resztek, powstała miętowa lampka. Niemal z resztek, bo klosze kupiłam już bardzo dawno temu, ale mi do czegoś tam nie pasowały i sobie samotnie leżały. Podstawę lampy zrobiłam kilka lat temu z gliny, ale z biegiem czasu dziwnie się odbarwiła i nie mogłam jej używać. A oprawkę z żarówką i kabelkiem ocaliłam z połamanej lampy dziecka, która szła na wyrzucenie.


I tak oto powstała baaaaardzo niedroga, ręcznie robiona lampka z miętową farbą kredową na wierzchu. Jak to mówiła moja pani z fizyki (po rozpisaniu wzoru na dwóch tablicach, he, he) - Ot, i cała filozofia!