środa, 10 maja 2017

Faktury


Każda faktura inaczej "łapie światło". Każda daje inny efekt, inny nastrój. Dwa przedmioty - jeden z metalu a drugi z betonu, zupełnie inaczej kąpią się w słonecznym blasku.



piątek, 28 kwietnia 2017

Sowi dyżur


W naszym ogrodzie pojawiła się sowa. Dostałam ją od mamy mojego męża, a ona wypatrzyła sówkę na pchlim targu. Wymagała sporo pracy:



Z pomocą przyszły dzieci. Syn pięknie ją wyczyścił a potem pomalował. Córka użyczyła szklanych kulek na nowe oczy. Dziś sowa ma już swoje miejsce w ogrodzie. Kiwa się na wietrze, dzięki wahadle, na którym przycupnęła. Patrzy, może trochę smutno, na przekwitające w deszczu drzewa i kwiaty. Jaka szkoda, że tak mało było tej wiosny okazji nacieszyć się ogrodem!

Jutro zaczyna się długi weekend. Życzę Wam i sobie lepszej pogody i dobrze spędzonego czasu! Buziaki!







środa, 19 kwietnia 2017

Hummus dla przyjaciela


Co dać komuś, kto ma wiele? Coś pysznego! Coraz częściej sięgam po takie właśnie prezenty. Dobra herbata, nalewka, zestaw powideł czy właśnie hummus potrafią mocno uradować. Szczególnie jeśli są "home made".
Smakołyk może być dodatkiem do prezentu, czy wręcz prezentem samym w sobie. Lubię też przywozić jedzenie w gościńcu, gdy do kogoś jedziemy.

Sama też z przyjemnością przyjmuję takie podarki. Inaczej smakują i już!

A jak tam u Was? Zdarza się Wam obdarowywać innych jedzeniem? Co wręczacie najchętniej?


piątek, 14 kwietnia 2017

Wesołych Świąt!


Moje Drogie! Zaraz wszyscy wpadniemy w szał wypiekania i malowania. Dlatego pozwolę sobie już dziś życzyć Wam Świąt tak dobrych, że pamięć o nich będzie Wam towarzyszyć przez cały rok. Niech to co trudne i smutne odejdzie wraz ze Zmartwychwstałym, a radość zagości w Waszych sercach i domach na dobre! Wesołych Świąt!

czwartek, 13 kwietnia 2017

"Wrogie" przejęcie


Niedawno pisałam o tym, jak uszyłam dla kota legowisko. Mimo, że jest bardzo małe, okazało się jednak być bardzo atrakcyjne dla psa, który postanowił, że od czasu do czasu w nim pomieszka. Zawsze coś my wystaje poza legowisko - a to tylna nóżka,  a to morda, a już niemal zawsze ogonek. Nieważne że nie wygodnie, ważne że udało się koledze podebrać.

I popatrzcie na tę minę pt. "Owszem - leżę, ale przez pomyłkę!". Cwaniak!



środa, 12 kwietnia 2017

Wyniki zabawy

Moje Drogie! Dziękuję Wam za udział w zabawie. Tym razem nagroda powędruje do Sandry Cullen z bloga Porady dla Każdej Kobiety. Serdecznie gratuluję! Czekam na adres wysyłki!

wtorek, 4 kwietnia 2017

Spokojna refleksja


Czas sprawia, że nasze poczucie piękna wyostrza się. Mijane kiedyś z obojętnością rzeczy, dziś potrafią zachwycać a nawet wzruszać. Czy hiacynty nie wyglądały tak samo dwadzieścia lat temu? Dlaczego nie pamiętam, żeby mnie wtedy poruszała ich uroda? Czy wtedy tak samo jak dziś radowałam się z wiosennych pąków na drzewie? Nie przypominam sobie.

Nie pamiętam, co zajmowało wtedy moje myśli i oczy. Ale żałuję, że tak mało uwagi poświęcałam cieszeniu się drobiazgami. Ile wiosen przemknęło niezauważonych? O ile więcej radości mogłam z nich czerpać, gdybym wtedy zwolniła?













czwartek, 30 marca 2017

Uratowany fragment balustrady


W zeszłym roku lecąc do klienta mijałam w deszczu stare wrocławskie poniemieckie kamienice. Przy jednej z nich leżała sterta gruzu, a na niej połamane fragmenty balkonowych balustrad (chyba). Jedna z tych deseczek tak mi się spodobała, że postanowiłam nie skazywać jej na wysypisko. Była szara i zagloniona. Długo czekała na pomysł.

W końcu, oczyszczona i pobielona zawisła przy naszych drzwiach wejściowych. W parze z wieszakiem, na który też od dawna szukałam pomysłu będą służyć do zawieszania różnych przydomowych dekoracji. Teraz na szybko umieściłam tam wiklinowe serce.

Tak się cieszę, że ją wzięłam. Mały fragment historii architektury na moim po-gierkowskim kwadraciaku!

PS. Zapraszam serdecznie na CANDY!







czwartek, 23 marca 2017

A gdyby tak w dżinsie?


Ludzka kreatywność wciąż mnie zdumiewa! Ostatnio przeczesywałam internet w poszukiwaniu pomysłu na ozdobienie dżinsów córki i przy okazji trafiłam na mnóstwo genialnych sposobów na wykorzystanie starych spodni. 

Zobaczcie, jakie niesamowite rzeczy powstają z resztek (wszystkie zdjęcia pochodzą z Pinterest).
Pamiętam, jak w czasach PRL moja mama z dżinsów pociętych w pasy szyła kurtki dżinsowe tzw. katany. Dziś pewnie byłyby warte fortunę, bo przecież każda jedna to unikat!

A czy Wam zdarzyło się wykorzystać stare dżinsy? Powiedzcie, co można z nimi zrobić, bo wyrzucać faktycznie żal.













sobota, 18 marca 2017

Tulipanami wiosna się zaczyna


Nie mogłam się powstrzymać i sfotografowałam wszystkie tulipany, jakie mam dziś w domu. Część przetrwała jeszcze z Dnia Kobiet, część dostałam w podzięce, a dziś mąż wrócił z zakupów ze świeżym pęczkiem. Co za cudne kwiaty! Nie można myśleć o smutnych rzeczach, kiedy się na nie patrzy!

Wręcz przeciwnie - od razu uruchamiają się same miłe skojarzenia - wiosna, ogród, ławeczka, miłość, starszy pan w eleganckim płaszczu, wnętrze kwiaciarni, motyle.

Ech, mimo mojego żalu w kwestii kwiatów ciętych, muszę przyznać - bardzo cieszą mnie te tulipanki!

Życzę Wam wspaniałego (mimo deszczu) weekendu!