Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 października 2016

Rzeźby z roślin


Artystyczna wyobraźnia i ogrodnicze umiejętności ujęte w cuda, od których trudno oderwać oczy. Nie mogę się napatrzeć na to, jak niesamowite rzeczy można wyczarować z roślinek.
Zobaczcie, jak magiczne mogą być ogrodowe kompozycje na stelażu. Wszystkie zdjęcia pochodzą z Pinterest.










czwartek, 29 września 2016

Uroda drobiazgów - podkładka pod notatki


Podkładka pod notatki, dawno temu kupiona w TK Max, stanęła na parapecie i nagle wraz z orchideą-rekonwalescentką oraz wypełnionym po brzegi flamastrami garnuszkiem zaczęła tworzyć całkiem przyjemną dla oka całość.

Wymieniam jedynie na niej obrazki i dzięki temu mam coś w rodzaju mini-parapetowej-galerii. Ten obrazek tutaj, z hinduską dziewczynką siedzącą na głowie smoka, opatrzony jest cytatem Martina Luthera Kinga
"Najbardziej niezmiennym i ważnym pytaniem życia jest to: Co robisz dla innych?"



piątek, 6 maja 2016

Kolorowa rozdawajka!

Z okazji tego pięknego dnia postanowiłam zorganizować kolorową, radosną rozdawajkę. Do zgarnięcia są dwie cudne rzeczy zebrane specjalnie na taką okazję:
- turkusowy wazonik, ręcznie robiony w Leśniej Hucie w Szklarskiej Porębie
- niemiecką gazetę "Lisa Romance", w której jest mnóstwo wspaniałych kolorowych aranżacji


Reguły, jak zawsze, prościutkie:
- Umieść w komentarzu chęć udziału w zabawie i powiedz, jaki jest Twój ulubiony kolor
- Jeśli masz bloga - zamieść na nim powyższe zdjęcie z przekierowaniem na Powoluśku
- Jeśli nie masz bloga - koniecznie zostaw swój adres e-mail
A jeśli jeszcze zechcesz dołączyć do obserwatorów - będzie mi bardzo miło. Gorąco zapraszam.



A ponieważ to piątek, tradycyjnie zamieszczam link do ciekawej gazetki do przejrzenia w weekend:
Beautiful homes




piątek, 1 kwietnia 2016

Serowy chlebuś i garść piątkowych linków


Jeśli znajdziecie w ten weekend wolną chwilę na zakręcenie się przy kuchni, polecam zagnieść chleb serowy. Nie wymaga dużo czasu ani specjalnych umiejętności kucharskich, a można nim urozmaicić domowe menu. 

Potrzebne będą:
- 3/4 - 1 kg mąki pszennej
- 2 łyżeczki suszonego majeranku
- 1 łyżeczka suszonej bazyli
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka cukru
- 10 dkg drożdży
- 400 ml wody
- ok. 20 dkg sera żółtego (najlepiej różne rodzaje)

Lekko podgrzaną wodę należy połączyć z cukrem, łyżką mąki i rozrobić w tym drożdże. Niech sobie wszystko w misce postoi chwilę pod przykryciem, aż drożdże zaczną rosnąć. Następnie do miski wsypać całą resztę składników (ser musi być pocięty w kostkę lub starty) i wymieszać. Ja zostawiam odrobinę sera do posypania chleba na wierzchu. Wyrobić uczciwie, żeby ciasto się nie lepiło (czasem trzeba dosypać nieco mąki). W tym czasie można już nastawiać piekarnik na 170 stopni. Kiedy już jest gotowe, przekładamy je do dużej keksówki, smarujemy wodą lub białkiem i posypujemy resztą sera lub ulubionymi ziarnami np dyni. Podczas gdy piekarnik się nagrzewa, ciasto sobie jeszcze przez parę minut podrośnie. Pieczemy około 35-40 minut. Wyśmienicie smakuje na gorąco z samym masłem. Potem też jest pyszne. A jeśli się już zestarzeje, można kromki takiego chleba podsmażyć nieco na patelni lub po prostu odgrzać w mikrofalówce - ser się roztopi i znów fajnie smakuje.


A na weekendową chwilkę przy kawce polecam:
Everything home
Urban chic
91 magazine

Pochwalę się też, że przyszła do mnie rozdawajka od Joasi z bloga Uwielbiam Czarować w Domu. Dostałam farby, lakier, szpachlę i pędzel. Ale będzie malowania jak tylko pogoda pozwoli wyjść z meblami do ogrodu! 


piątek, 29 stycznia 2016

Europaletowy szał


Moda na przerabianie europalet trwa w najlepsze, a ja nieustannie się zdumiewam, jak wiele wspaniałych rzeczy potrafią z nich wyczarować zdolne osoby. Do pokoju, kuchni, ogrodu - wszędzie można wstawić coś zrobionego z tego "surowca". Popatrzcie same, jakie cuda.

Wszystkie zdjęcia pochodzą z Pinterest.






czwartek, 27 sierpnia 2015

Pojemniki na mydło w płynie i zaklęte w nich wspomnienia


Wspaniale jest mieć koło siebie drobiazgi, które przywodzą na myśl miłe wspomnienia. Nie muszą być piękne czy efektowne, ale ważne by od razu w naszej głowie zapalały te małą iskierkę z przeszłości. Taki wspominkowy element stanowią pojemniki na płyn do naczyń i mydło w płynie, które stoją na naszym kuchennym oknie.  A także ich podstawka.

Zacznę od podstawki. Kiedy byliśmy z naszymi znajomkami pierwszy raz w Toskanii, 8 lat temu, mieszkaliśmy w malutkiej wiosce. Było tam tylko kilka domów mieszkańców, kościółek, pizzeria oraz jeden stary kamienny dom z czterema mieszkaniami dla turystów. Z naszego tarasu rozciągał się wspaniały widok na pobliskie pagórki z sadami oliwnymi. Na każdym pagórku stało domostwo, a jedno z nich było opuszczone. Któregoś dnia postanowiliśmy urządzić tam piknik. Zabraliśmy prowianty i ścieżkami przez gaje, lasek i pola doszliśmy do tego domu. Był zrujnowany i obrośnięty jeżynami ale mimo to pięknie wyglądał wygrzany w słońcu. Zbudowany był z płaskich terrakotowych cegieł. Wzięłam jedną z nich na pamiątkę a znajomym (którzy byli wówczas na etapie projektowania swojego domu) poleciłam wziąć drugą jako kamień węgielny pod ich własny dom. Moja cegiełka służyła mi jako podstawka pod garnek, a do lat stoją na niej właśnie płyn i mydło. I zawsze, gdy patrzę na nią robi mi się ciepło na sercu.

Płyn do naczyń ulokował się w starym uszkodzonym włoskim kuflu z rycerzami. Kupiliśmy go z dziećmi dla tatusia w prezencie na pchlim targu. Wokół kufla podróżują złoci rycerze na eleganckich rumakach. Bardzo nam się podobał. Służył godnie pod piwko, ale któregoś dnia nasz syn wyciągał w pośpiechu toster z szafki i ten kufel spadł mu na ziemię. Stracił ucho i część górnego kręgu rycerzy. Było mi go żal wyrzucić i cieszę się, że pojemnik z płynem zmieścił się do niego. Kiedy na niego patrzę myślę o naszym synu, naszym "żywym srebrze" z jego całym potencjałem. I o tym, co z niego wyrośnie.

Najmniej wspomnień wiąże się z pojemnikiem glinianym. Zrobiłam go sama, żeby gdzieś ulokować mydło w płynie. Ale i on wywołuje zawsze te same myśli. A mianowicie, kiedy krzątam się przy zlewie i spojrzę na niego lub go użyję przychodzą mi do głowy nowe pomysły na wyroby z gliny.

W technikach pamięciowych jest taka metoda "rzymskiego pokoju" gdzie danemu przedmiotowi przypisuje się jakąś myśl, żeby zawsze o niej pamiętać. Mnie się to udało bezwiednie. Te trzy przedmioty nieodparcie przywodzą mi na myśl zawsze te same skojarzenia :)




środa, 12 sierpnia 2015

Trochę więcej o sagankach i innych naczyniach


Moje Drogie. Bardzo się cieszę, że spodobał Wam się mój "garnuszek" na trawę z wczorajszego postu. Postanowiłam więc poszperać trochę w sieci, by podzielić się z Wami pomysłami na to, w co jeszcze można wsadzić rośliny by upiększać świat wokół nas. Okazuje się, że wybór jest nieograniczony a jedynie nasza wyobraźnia może nam stawiać przeszkody.

Zobaczcie same. (Poniższe zdjęcia pochodzą z Pinterest.com) 

PS . Przypominam, że trwa u mnie Candy z materiałami i książką :) Zapraszam gorąco!













poniedziałek, 30 marca 2015

Laura Ashley Spring Summer 2015


Zawsze z przyjemnością oglądam kolejne katalogi Laury Ashley. Styl brytyjski - czasem bardzo przaśny, czasem zbyt kwiecisty ale zawsze przemyślany.  Lubię przysiąść nad takim katalogiem i oglądać go "tematycznie" - na przykład pod kątem oświetlenia, albo pod kątem użytych akcesoriów czy ozdób okiennych. Zawsze wpadną mi w oko ciekawe inspiracje.  Mam nadzieję, że i Wam uda się wypatrzeć jakiś pomysł dla siebie. Miłego oglądania! KLIK





sobota, 28 marca 2015

Niedziela Palmowa

Jutro Niedziela Palmowa. Jedno z bardziej kolorowych i polskich obrzędów. Będzie konkurs na tę najdłuższą i tę najpiękniejszą. Ale mnie zawsze w tym dniu, i podczas oglądania relacji z konkursów, i podczas nabożeństwa w kościele przychodzi do głowy ta sama refleksja. Refleksja nad naszą, ludzką naturą.

Dwa tysiące lat temu ludzie tłumnie wylegli by witać wjeżdżającego do Jerozolimy Jezusa. Kłaniali się i wiwatowali. A tydzień później ci sami ludzie wołali o ukrzyżowanie. Co takiego jest w nas, ludziach, że tak łatwo manipulować naszymi emocjami? Że lubimy iść za tłumem, bez względu na to, w którą stronę ten tłum podąża? Widać to w naszym codziennym życiu, wykorzystują to rozmaici politycy i agitatorzy. A my nic się nie uczymy, od tysięcy lat.



No, ale mam nadzieję, że te smutne rozważania nie zważą Wam humoru w związku z jutrzejszym dniem. Próbowałam, jak widać, zatknąć palmę za święty obrazek, jak to widziałam na wsi w domu mojej prababci. Nie udało się, musiałam ją docisnąć koszem, który stoi na szafie.

A ponieważ jest weekend i może gdzieś pośród przedświątecznego sprzątania uda się wygospodarować kwadrans na kawę, zamieszczam poniżej dwa linki do pełnych wielkanocnych
inspiracji czasopism.

Tickle the imatination
91 Magazine

Dobrego weekendu!


wtorek, 17 marca 2015

Wiosna z gałązki i ... wyniki Candy!


Witajcie Koleżanki Blogerki. Zacznę dziś od podziękowań za Wasze wspaniałe posty, które towarzyszą mi w różnych podróżach i rozterkach. Cieszę się, że jesteście ze mną i wspieracie mnie na odległość. I że mnie rozumiecie w tak wielu kwestiach. Dziękuję :)


U mnie wieje optymizmem. Po pierwsze kończę powoli zlecenie, które wiązało się z weekendami poza domem. Po drugie, w ogródku i nie tylko zagościła zieleń. Wsadzone do słoika wierzbowe gałązki rozkwitły niemal momentalnie, wypuszczając drobne listki i mini-szyszeczki. Jak to fajnie, że teraz będzie można otaczać się tą zielenią do woli. Cieszy każdy listek na krzaku, każdy kwiatek wychylający się spod suchej trawy.

Ale najmocniej wiosna zawitała do młodzieży. Kiedy widzę, jak po lekcjach gimnazjaliści wybiegają ze szkoły, można by pomyśleć, że jest już + 25 stopni: każdy jak jeden w T-shircie, część nawet w krótkich spodenkach. :)

No ale ja tu gadam o ptaszkach i motylkach, a tymczasem trzeba ogłosić wyniki zabawy. Bardzo Wam dziękuję za tak liczny udział. Cieszę się, że sklep NatVita spodobał się Wam i że znalazłyście tam tyle produktów dla siebie. Mam dobrą wiadomość dla wszystkich:
Każdy, kto do końca kwietnia złoży tam zamówienie i poda hasło "Powoluśku" dostanie 10%-owy rabat!!


A teraz losowanie. Otóż moja umęczona dłoń zamieszała w papierkach i wylosowała z numerem 1 (czyli zakupy za 100 zł oraz kupon rabatowy) - SANDRYNKĘ, a z numerem 2 (czyli paczka-niespodzianka oraz kupon rabatowy) - POLKĘ JB.
Bardzo Wam gratuluję i czekam na Wasze adresy i telefony pod adresem: aldikaldi@gmail.com