Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 listopada 2016

Wielka radość w pochmurny dzień


Czy może być coś smutniejszego niż deszczowy, wietrzny i zimny poniedziałek? Taki dzień mieliśmy właśnie wczoraj we Wrocławiu. Nawet gawrony przestały krakać, tylko siedziały skulone na gałęziach i usiłowały jakoś to przetrwać.

Ja natomiast próbowałam zmotywować się do pracy. Wejść w jakąkolwiek, choćby i oziębłą, relację z moim komputerem. Niestety, efekty były bardzo marne. I wtedy przyszedł listonosz. A wraz z nim przesyłka-wymianka od Mysi.  I wszystko się zmieniło! Wypakowywałam te cuda, a ryjek sam mi się uśmiechał. Najpierw była piękna torba na zakupy. W niej znalazłam przytwierdzoną tasiemką kosmetyczkę-portmonetkę. A w tejże kosmetyczce było jeszcze serduszko-zawieszka. Do tego piękna pocztówka z śródziemnomorskim akcentem.

I wiecie co? Dziś też leje i też jest wietrznie, ale mi to nie przeszkadza. Bo za chwilę wybieram się z moją nową torbą na zakupy!

Mysiu! Dziękuję! Osłodziłaś mi ten ponury jesienny czas!




piątek, 25 września 2015

Nostalgiczna rozdawajka


Już się bałam, że nie zdążę. Obiecałam Wam rozpocząć nową rozdawajkę jeszcze we wrześniu, ale ciągle coś mi wypadało i nie miałam kiedy chwycić za aparat. Wrzesień w domach, gdzie są dzieci, jest bardzo pracowity - zakupy, zebrania, ustalanie terminów kółek. Ciągle coś się dzieje. Pewnie znacie ten "ból" :)

No ale do rzeczy. Chcę Was gorąco zaprosić do udziału w nowej zabawie. Tym razem przygotowałam dla Was trzy upominki:
- przywieziony tego roku z Bułgarii specjalnie na tę okazję ceramiczny pojemnik z łyżeczką
- indyjski metalowo-ceramiczny haczyk/wieszak
- notes na listę zakupów z motywem paryskim
To co łączy te drobiazgi, to moja nostalgia za podróżami. I tak też chcę zatytułować tę zabawę. Nostalgiczne Candy.

Ciekawi mnie, jaka podróż życia marzy się Wam. Gdybyście mogły pojechać dokądkolwiek chcecie - jaki wybrałybyście kierunek i dlaczego?
Dla mnie takim kierunkiem marzeń były zawsze Chiny i Indie. Marzenia te zostały ukształtowane dwoma filmami "Ostatni cesarz Chin" i  "Mały Budda". Te kolory, ta muzyka, te zupełnie inne zwyczaje! Bardzo mnie to pociągało i dalej pociąga, choć zdaję sobie sprawę z tego, że wkrótce ich już nie będzie. Wszystko staje się do siebie podobne.

A zatem, aby przystąpić do zabawy:
- napiszcie w komentarzu o Waszym podróżniczym marzeniu
- jeśli prowadzicie blog - załączcie tam jedną z poniższych ikonek wraz z linkiem do zabawy
- a jeśli lubicie do mnie wpadać, będzie mi niezmiernie miło, gdy dołączycie do obserwatorów

Niecierpliwie będę czekać na Wasze wpisy. A potem sprawdzać w atlasie i przewodnikach, jakie miejsca Was pociągają i inspirują. Dobrej zabawy! Czekam na Wasze wpisy do 3 listopada.








poniedziałek, 3 listopada 2014

Kompozycja z rudzikiem



Urzekła mnie pocztówka z rudzikiem. Rozglądam się już po sklepach pod kątem świątecznych prezentów i w TK Maxx dojrzałam całą półkę wypełnioną eleganckimi kartonami ze świątecznymi pocztówkami. A wśród nich pudełeczko z zimowymi zdjęciami ptaszków. Bardzo mnie te maleństwa ujęły za serce. Ale, na wszelki wypadek kupiłam tez kilka pudeł typowo świątecznych pocztówek. Przydadzą się już niedługo. A w ogóle to w sklepach już mikołaje i bombki. Niedługo "Jingel Bells" będzie nam rozbrzmiewać w czasie wakacji! :)
PS Pamiętajcie o Candy! Angielskie cukieraski czekają.







środa, 1 października 2014

.......a ciasteczka zje



Miło jest przynieść ze spaceru z psem coś kolorowego i ładnego. Tym razem wpadła mi w ręce dzika cykoria podróżnik. Lubię jej delikatne kolory. Szkoda tylko, że "w niewoli" blednie z dnia na dzień. Zupełnie jak flemingi.



No, ale nie o ptaszkach i kwiatkach miałam dziś pisać, tylko o wynikach losowania. Otóż moje wakacyjne upominki powędrują do.............

Kalinko! Serdecznie gratuluję i czekam na adres wysyłki! A już za parę dni kolejna zabawa - tym razem w stylu brytyjskim! :)

środa, 3 września 2014

Słoiki w ozdobnych ubrankach



Nadszedł czas intensywnego duszenia, smażenia i wekowania. I ja staram się od czasu do czasu coś zamknąć w słoiku. Rzadko podejmuję akcje pt. "cały dzień przy kompotach. Kojarzy mi się to z potem i niewolą". Wolę raczej częściej ugotować jeden garnek kompotu i zrobić z niego 3-4 słoiki a resztę oddać rodzinie do obiadu. Ten model jest całkowicie bezbolesny i nie szarpie nerwów.

A skoro mowa o słoikach, chciałam też podrzucić parę pomysłów na ich dekorowanie. Nie ukrywam - w mojej piwnicy nie stoją rządkiem śliczne i ubrane w czapeczki słoiki. Kurzy się tam solidnie i szkoda by mi było patrzeć, jak się wszystko pogrąża w pyle. Ale kiedy już przytacham jakiś słoik do kuchni, albo kiedy chcę podarować go innym - chętnie sięgam po ozdoby. Poniżej kilka moich pomysłów oraz fotki z czasopism: Vivere Country, Abitare Country, Country Homes & Interiors. A jak Wy pomagacie słoikom zyskać na urodzie?

Może to być na przykład stara serwetka. Ta tu, zakupiona w SH za 2 zł świetnie się nadaje.

Od czasu do czasu przy seansie telewizyjnym zdarza mi się chwycić za szydełko i coś wydziergać. Tu kółko z filcu obrębione koronką i przewiązane tasiemką.

No i mój ulubiony sposób, bo niemal nie wymagający czasu - ładna papierowa serwetka przewiązana rafią.
A poniżej gazetowe inspiracje:





niedziela, 17 sierpnia 2014

Nalewkowy maraton



Ponastawiałam nalewki. Co roku staram się zrobić kilka. Tym razem będą to wiśniowa, z czarnej porzeczki, pigwówka oraz śliwowica. Szczególnie czekam na tę z czarnej porzeczki, bo zapach jest nieziemski, a kolor i smak cudne. Polecam Wam gorąco domową nalewkową manufakturkę. Nie wymaga wiele pracy, a potem przez cały rok można sączyć te pachnące owocami cuda. Albo rozdawać przyjaciołom na rozmaite okazje.




PS. Zapraszam na CANDY

poniedziałek, 7 lipca 2014

Wygrałam podusię



No muszę się pochwalić! I zachęcić! Otóż wzięłam udział w konkursie mojego ulubionego Radia RAM i wygrałam piękną poduszkę BoConcept. A nie często coś wygrywam, wierzcie mi. Zachęcam Was zatem gorąco do brania udziału w różnych konkursach i quizach. W końcu się uda!. Ktoś musi zgarniać te cudne nagrody.
A teraz trochę o poduszce. Jest podłużna, z jednej strony obszyta szarym płótnem, z drugiej żółtawą kwiecistą tkaniną poprzetykaną jasną nitką. Tak się z niej cieszę!





środa, 5 lutego 2014

Green Gate w moim domu



Dziś przyszła do mnie niecierpliwie wyczekiwana paczka od Scandinavianhomee i sklepu Ahojhome. W "uśmiechniętym" kartonie czekały na mnie naczynia Green Gate: duża i mała miseczka, kubek i dzbanek oraz herbatka Tafelgut. Zobaczcie, jakie cudne!














Jeszcze raz serdecznie dziękuję!

wtorek, 4 lutego 2014

Tajemnicze paczuszki




Czy wiecie, co kryje się w tych owiniętych pergaminem paczuszkach? Pasztet! :)
Ostatnio, pod namową syna, znów zrobiłam dwie keksówki pasztetu i postanowiłam częścią podzielić się z rodziną. Opakowane w pergamin i przewiązane rafią stanowiły całkiem miły widoczek i z przyjemnością wręczałam je mamie i babci.

Domowy pasztet plus domowy chlebek to uczta dla podniebienia. Brakowało jeszcze domowego masełka, a czułabym się w pełni samowystarczalną kurą domową. Trzeba nad tym popracować. :)


Przepis na pasztecik podawałam już wcześniej, więc dziś tylko link. Zapewniam - pyszny!

Przypominam też o zimowej candy-zgadywance.

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Papiery, wstążeczki


Zaczęło się pakowanie prezentów gwiazdkowych. Fruwają papiery, kokardki, celofany. W tym roku pod naszą choinką będzie kiczowato i tradycyjnie czyli zagoszczą zielono-czerwone paczuszki. Większość potrzebnych materiałów (papiery, wstążki, kolorowe taśmy samoprzylepne) kupiłam w Ikei, do tego celofan, czerwona rafia i filcowe gwiazdki z wrocławskiej giełdy kwiatowej. No i parę rolek karbowanej bibuły z papierniczego.