Na naszym orzechowcu pysznią się zielone kulki. To ostatni moment, żeby nastawić rosolis orzechowy. Pyszną nalewkę, która kolorem i smakiem zbliżona jest do whiskey. Jeśli możecie gdzieś urwać 20-30 zielonych niedojrzałych orzechów włoskich - zachęcam do podjęcia tego wyzwania.
A praca jest bardzo prosta, bo wystarczy umyte orzechy drobno pokroić (nie mają jeszcze skorupki więc kroją się łatwo). Warto to robić w rękawiczkach, bo sok barwi na brązowo. Następnie wsypujemy wszystko do słoja, dajemy niepełną szklankę cukru, trochę zmielonej gałki muszkatołowej oraz pół litra spirytusu. Zamykamy, potrząsamy i odstawiamy na dwa miesiące.
Nie martwcie się zmianą kolorów nalewki. Początkowo będzie jasno zielona, potem bagienna, by na końcu przybrać piękny głęboki brąz. :)





