środa, 19 kwietnia 2017

Hummus dla przyjaciela


Co dać komuś, kto ma wiele? Coś pysznego! Coraz częściej sięgam po takie właśnie prezenty. Dobra herbata, nalewka, zestaw powideł czy właśnie hummus potrafią mocno uradować. Szczególnie jeśli są "home made".
Smakołyk może być dodatkiem do prezentu, czy wręcz prezentem samym w sobie. Lubię też przywozić jedzenie w gościńcu, gdy do kogoś jedziemy.

Sama też z przyjemnością przyjmuję takie podarki. Inaczej smakują i już!

A jak tam u Was? Zdarza się Wam obdarowywać innych jedzeniem? Co wręczacie najchętniej?


piątek, 14 kwietnia 2017

Wesołych Świąt!


Moje Drogie! Zaraz wszyscy wpadniemy w szał wypiekania i malowania. Dlatego pozwolę sobie już dziś życzyć Wam Świąt tak dobrych, że pamięć o nich będzie Wam towarzyszyć przez cały rok. Niech to co trudne i smutne odejdzie wraz ze Zmartwychwstałym, a radość zagości w Waszych sercach i domach na dobre! Wesołych Świąt!

czwartek, 13 kwietnia 2017

"Wrogie" przejęcie


Niedawno pisałam o tym, jak uszyłam dla kota legowisko. Mimo, że jest bardzo małe, okazało się jednak być bardzo atrakcyjne dla psa, który postanowił, że od czasu do czasu w nim pomieszka. Zawsze coś my wystaje poza legowisko - a to tylna nóżka,  a to morda, a już niemal zawsze ogonek. Nieważne że nie wygodnie, ważne że udało się koledze podebrać.

I popatrzcie na tę minę pt. "Owszem - leżę, ale przez pomyłkę!". Cwaniak!



środa, 12 kwietnia 2017

Wyniki zabawy

Moje Drogie! Dziękuję Wam za udział w zabawie. Tym razem nagroda powędruje do Sandry Cullen z bloga Porady dla Każdej Kobiety. Serdecznie gratuluję! Czekam na adres wysyłki!

wtorek, 4 kwietnia 2017

Spokojna refleksja


Czas sprawia, że nasze poczucie piękna wyostrza się. Mijane kiedyś z obojętnością rzeczy, dziś potrafią zachwycać a nawet wzruszać. Czy hiacynty nie wyglądały tak samo dwadzieścia lat temu? Dlaczego nie pamiętam, żeby mnie wtedy poruszała ich uroda? Czy wtedy tak samo jak dziś radowałam się z wiosennych pąków na drzewie? Nie przypominam sobie.

Nie pamiętam, co zajmowało wtedy moje myśli i oczy. Ale żałuję, że tak mało uwagi poświęcałam cieszeniu się drobiazgami. Ile wiosen przemknęło niezauważonych? O ile więcej radości mogłam z nich czerpać, gdybym wtedy zwolniła?













czwartek, 30 marca 2017

Uratowany fragment balustrady


W zeszłym roku lecąc do klienta mijałam w deszczu stare wrocławskie poniemieckie kamienice. Przy jednej z nich leżała sterta gruzu, a na niej połamane fragmenty balkonowych balustrad (chyba). Jedna z tych deseczek tak mi się spodobała, że postanowiłam nie skazywać jej na wysypisko. Była szara i zagloniona. Długo czekała na pomysł.

W końcu, oczyszczona i pobielona zawisła przy naszych drzwiach wejściowych. W parze z wieszakiem, na który też od dawna szukałam pomysłu będą służyć do zawieszania różnych przydomowych dekoracji. Teraz na szybko umieściłam tam wiklinowe serce.

Tak się cieszę, że ją wzięłam. Mały fragment historii architektury na moim po-gierkowskim kwadraciaku!

PS. Zapraszam serdecznie na CANDY!







czwartek, 23 marca 2017

A gdyby tak w dżinsie?


Ludzka kreatywność wciąż mnie zdumiewa! Ostatnio przeczesywałam internet w poszukiwaniu pomysłu na ozdobienie dżinsów córki i przy okazji trafiłam na mnóstwo genialnych sposobów na wykorzystanie starych spodni. 

Zobaczcie, jakie niesamowite rzeczy powstają z resztek (wszystkie zdjęcia pochodzą z Pinterest).
Pamiętam, jak w czasach PRL moja mama z dżinsów pociętych w pasy szyła kurtki dżinsowe tzw. katany. Dziś pewnie byłyby warte fortunę, bo przecież każda jedna to unikat!

A czy Wam zdarzyło się wykorzystać stare dżinsy? Powiedzcie, co można z nimi zrobić, bo wyrzucać faktycznie żal.













sobota, 18 marca 2017

Tulipanami wiosna się zaczyna


Nie mogłam się powstrzymać i sfotografowałam wszystkie tulipany, jakie mam dziś w domu. Część przetrwała jeszcze z Dnia Kobiet, część dostałam w podzięce, a dziś mąż wrócił z zakupów ze świeżym pęczkiem. Co za cudne kwiaty! Nie można myśleć o smutnych rzeczach, kiedy się na nie patrzy!

Wręcz przeciwnie - od razu uruchamiają się same miłe skojarzenia - wiosna, ogród, ławeczka, miłość, starszy pan w eleganckim płaszczu, wnętrze kwiaciarni, motyle.

Ech, mimo mojego żalu w kwestii kwiatów ciętych, muszę przyznać - bardzo cieszą mnie te tulipanki!

Życzę Wam wspaniałego (mimo deszczu) weekendu!







czwartek, 16 marca 2017

Jak pisać ciekawe artykuły, żeby budować swój wizerunek w sieci?




„Skuteczny Content Marketing w 10 krokach” cz. 1
Blogi to dziś nie tylko miejsce wymiany sympatycznych treści, ale i źródło zarobku dla wielu osób. W naszym - wnętrzarsko/domowym świecie też mamy przykłady wielu blogerek, które żyją z prowadzenia bloga. 
Źródeł przychodu jest wiele: reklamy, product placement (lokowanie produktu np. na zdjęciu), porównywanie produktów, testowanie i opiniowanie, newslettery, mailing, sesje zdjęciowe itp.
Jak do tego doszły? Źródłem sukcesu było stworzenie wokół swojego bloga dużej i wiernej społeczności - osób, które chętnie i regularnie tam zaglądają.
A co je tam przyciągnęło? Ciekawe artykuły! Czyli to, co w świecie marketingu nazywa się "Content Marketingiem". Dziś zapraszam Was do prześledzenia tego narzędzia. Kto wie, może kilka z nas dzięki temu również będzie mogła utrzymywać się tylko z dyskutowania w internecie o przyjemnych sprawach! :)
Zamieszczam Wam poniżej fragment mojego większego artykułu na ten temat. Może się przyda? :)
Odtwarzacz video

Co to jest Content Marketing (czyli Marketing Treści lub Marketing Kontentu)?
Content Marketing to narzędzie pozyskiwania klientów poprzez publikowanie treści, które są z ich punktu widzenia ciekawe i przydatne. Treści takie zazwyczaj publikuje się w internecie z uwagi na wzmocnienie pozycjonowania w wyszukiwarkach, a także na możliwość przesyłania sobie treści pomiędzy odbiorcami (tzw. marketing wirusowy).
Wykorzystuje go już 93% amerykańskich marketerów.  Czas poznać sekrety tego narzędzia!


Jakie są korzyści stosowania Content Marketingu?
Wyobraź sobie, że właśnie kupiłeś stary przedwojenny dom. Chciałbyś go zmodernizować, ale nie zniszczyć przy tym jego charakteru i urody. Chcesz wymienić między innymi bramę garażową na nową, z automatycznym napędem. Ale jak ją wybrać? Czym się kierować? Jak dopasować ją do architektury domu? Jak większość z nas – zaczynasz od przeszukiwania internetu. I nagle trafiasz na świetny artykuł „Na co zwracać uwagę przy zakupie bramy garażowej?”. Są w nim zestawienia technicznych cech bram, informacje o kryteriach doboru, analiza najczęściej popełnianych błędów, przykłady realizacji w zależności od architektury budynku. Co więcej! Znajdujesz tam też przepisy prawne odnoszące się do przeróbek architektonicznych, z których dowiadujesz się, jak należy postępować w przypadku budynków objętych opieką konserwatora zabytków. Nawet nie wiedziałeś, że te przepisy dotyczą i bram garażowych!
Co czujesz? Ulgę? Wdzięczność? Respekt i podziw dla wiedzy nadawcy? Podejrzewam, że tak. Prawdopodobnie też postanowisz kliknąć w link pod nazwiskiem autora, żeby zobaczyć czy przypadkiem nie zajmuje się zawodowo doborem bram. Dlaczego nie dać zarobić człowiekowi, który – jak widać, zna się na tym a dodatkowo tak bardzo Ci pomógł?
Co zatem zyskuje odbiorca Content Marketingu:?
  • ciekawe artykuły – dostęp do świeżych informacji
  • uporządkowaną wiedzę – nie musi borykać się z poszukiwaniem i czytaniem dużej ilości nie zawsze pomocnych treści
  • porady i pomoc- wie, jak stosować omawianą wiedzę
  • możliwość zadania pytania – nie musi korzystać z płatnego doradztwa
  • a dodatkowo  oszczędność czasu i nerwów, poczucie kontroli i zmniejszenie obaw

 No świetnie! Ale co ma z tego nadawca? Poświęcił kilka godzin, żeby napisać ten tekst.  A być może sprzedał przy tym cenną wiedzę więc potencjalny klient nie będzie go już potrzebował i pójdzie do konkurencji! Oczywiście, istnieje takie ryzyko. I nasza w tym głowa, by materiał przygotowywać tak, aby wciąż były jeszcze pola, w których wciąż będziemy przydatni.
Niemniej jednak warto poświęcić tych parę godzin, bo korzyści jest wiele, szczególnie w dłuższej perspektywie czasu. Co zyskuje nadawca?:
  • buduje swój autorytet jako eksperta – jest już nie tylko wykonawcą ale i znawcą
  • zyskuje grono stałych odbiorców jego przekazu – a w efekcie tańsze i bardziej efektywne działania marketingowe oraz ułatwia sobie zdobywanie nowych zleceń
  • wzmacnia relację z odbiorcą (czyli też potencjalnym klientem) – jest partnerem, sojusznikiem
  • podbija efekty pracy wyszukiwarek – „wielki G” tak właśnie działa: kontent winduje stronę w górę
  • dzięki pytaniom od odbiorców/klientów poznaje ich potrzeby – tani sposób na pogłębione badanie rynku
A są jeszcze dodatkowe korzyści! Przygotowanie materiału do wykorzystania w marketingu treści to również świetna okazja na uporządkowanie wiedzy. A także na spojrzenie na nią z punktu widzenia korzyści odbiorcy/potencjalnego klienta. Uczymy się prezentować informację i produkty kierując się tym, co jest dla klienta najistotniejsze. Uczymy się dobierać właściwe argumenty i przykłady. Przestawiamy swój wewnętrzny radar z „my” na „klient”.

Jak sądzicie? Czy ten temat może być dla Was interesujący? Jeśli w życiu blogowym lub innym zawodowym pisanie artykułów może być dla Was przydatne, zachęcam do dalszej lektury.
Aldona

czwartek, 9 marca 2017

Deseczka od syneczka


Mój kochany synek będąc kiedyś na wycieczce w lesie przyniósł mi piękny plaster drzewa. Widocznie jakiś leśnik - esteta pociął drzewo na plasterki i jeden z nich zostawił. Moje dziecko mi tę deseczkę dodatkowo pięknie okorowało i oszlifowało. Mnie pozostało już tylko pomalować ją na biało.

Służy mi teraz jako podstawka pod kawę, a wieczorami kładę na niej świeczki i tea-lighty.







piątek, 3 marca 2017

CANDY wiosenne


Kochane! Bardzo Was przepraszam, że ostatnio tak rzadko tu bywam. Sama nie wiem dlaczego. Czy to przedwiosenne zmęczenie, czy może trochę kryzys wiary w siebie, a może i zapracowanie. Tak czy owak, podupadłam na duchu. Ale zamierzam się otrząsnąć!

I pomyślałam sobie, że bardzo by mnie uradowało, gdybym mogła Was czymś obdarować. I żeby to coś  było wiosenne i optymistyczne. W TK Max rzuciły mi się w oczy piękne rękawiczki do prac ogrodniczych.
A ponieważ trochę się bawię markerami do porcelany, zrobiłam dwa wiosenne kubeczki do kompletu.
Mam nadzieję, że taki wiosenny komplecik spodoba się Wam i zechcecie wziąć udział w moim rozdaniu. Zasady są proste - poproszę o informację w komentarzu, że chcecie bawić się z nami (blogerki także poproszę o wrzucenie u siebie banneru o zabawie). A jeśli jeszcze dorzucicie jakąś radę, jak się na wiosnę przebudzić i pozbyć zimowego lenistwa - będę bardzo wdzięczna! Do 10 kwietnia czekam tu na Was!

Trzymajcie się ciepło i... byle do wiosny! :)