Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 stycznia 2016

Uroda drobiazgów - drewniany naszyjnik


Lubię przyglądać się małym rzeczom. Takim, które w codziennym pędzie migają nam przed oczami, jak kolorowe plamki i nie dostrzegamy ich urody. Co one winne, że małe? Też pragną być docenione!

Może właśnie na przekór lubię poświęcać im czas. Małe skaczące radośnie na krzakach wróbelki, pojedyncze kwiaty kasztanowca przewyższające urodą orchidee, kropla deszczu kołysząca się leniwie na gałązce czy paznokietek u mięciutkiej stopy noworodka - to są dopiero cuda!

Kiedy jestem w moim ulubionym SH nie tylko przeglądam regały z kocami, kapami i poduchami. Zawsze znajdę czas na skrzynię, gdzie panie hurtem wrzucają rzeczy, które ciężko sklasyfikować. A w tym pudle, za grosze, niekiedy trafiają się prawdziwe perełki. Jak choćby ten tu drewniany naszyjnik. Brązowe, owalne, gładko wypolerowane elementy pięknie układają się na skórze.  Faktura drewna jest tak piękna, że nie trzeba okuwać jej w srebro czy okraszać kryształkami. Sama się broni i nie straci na urodzie przez wiele lat.

piątek, 12 czerwca 2015

Len nie ma sobie równych

W czasie wyprawy do SH wpadła mi w oczy złożona w drobną kostkę tkanina. Po rozłożeniu okazało się, że to śliczna lniana ściereczka z motywem roślin (też chyba kwiatów lnu) i ptaków. Za niecałe 2 zł stałam się posiadaczem tego cuda, które służy obecnie do przechowywania świeżego chlebusia.
Załączam kilka fotek nabytku a poniżej garść linków na weekendowe leniwe oglądanie.



poniedziałek, 18 maja 2015

Talerze za bezcen


Pochwalę się Wam moim wielkim fartem. A mianowicie nowymi bolesławieckimi talerzami do zupy. Wypatrzyłyśmy je z siostrą w wiejskim sklepie typu "spożywczo-przemysłowo-wędkarsko-obuwniczo....." czyli igły i powidły. Leżały bardzo zakurzone, z metkami sprzed nastu lat i z ceną też bardzo nieaktualną, bo po 4,20 zł! Niestety były tylko cztery sztuki ale i tak strasznie mnie ucieszyły. To już kolejny raz, gdy w takim właśnie sklepiku kupuję coś wspaniałego za bezcen. Zachęcam Was gorąco do odwiedzania takich miejsc przy okazji wakacyjnych wojaży. Nigdy nie wiadomo, jakie skarby kryją się pomiędzy rajstopami i chińskimi zabawkami! :0)

Dziś ostatni dzień Candy. Zapraszam gorąco!


czwartek, 23 kwietnia 2015

Uroda drobiazgów - miseczka z second handu

To takie miłe, kiedy czasem zupełnie niechcący napatoczy się człowiek na jakieś ładne maleństwo. Ta miseczka stała na półce w moim ulubionym second handzie. (Jest malowana ręcznie, nawet trochę krzywo) Ile już fajnych przydasiów stamtąd przytargałam. Mega-słoje, kubeczki, podstawki lampek. Nie mówiąc o serwetach, obrusach i kapach na łóżko. To trochę jak grzybobranie - nigdy nie wiadomo na co się trafi, ale emocje są ogromne. :)

Obecnie w miseczce rośnie rzeżucha, a ja odkryłam, że świetnie się nadaje do posypania pierogów ruskich polanych śmietaną.



poniedziałek, 2 lutego 2015

Gałeczki

Zeszły tydzień spędziłam w stolicy i już wyjeżdżając zahaczyłam o sklep Zara Home w Złotych Tarasach. Nigdy wcześniej w nim nie byłam, a produkty znałam tylko z czasopism. Urzekły mnie gałki do mebli. Cały duży kosz wypełniony rozmaitymi gałeczkami. Wybrałam ceramiczne w złamanej bieli, ale piękne były też z zawijanej skóry. Szkoda, że nie mamy we Wrocławiu tego sklepu.

 

czwartek, 6 listopada 2014

Ocieplacz na imbryk



Stałam się szczęśliwym posiadaczem dwóch kolejnych ocieplaczy na imbryk. A ponieważ czas jesieni sprzyja i herbatce i ogrzewaniu zamieszczam Wam ku inspiracji nie tylko te dwa moje, ale i kilka innych, znalezionych w sieci. Obywatele, ogrzewajcie się!
P.S. Przypominam, że angielski ocieplacz z mojego Candy trafi wkrótce do kogoś z Was!



Źródło:ankikankankiskakanki.blogspot.com

Źródło: edziecko.pl

Źródło: plachaart.blogspot.com

Źródło:tomaszowa-chata.blogspot.com

Źródło: urzadzone.pl

Źródło: zszywka.pl

poniedziałek, 3 listopada 2014

Kompozycja z rudzikiem



Urzekła mnie pocztówka z rudzikiem. Rozglądam się już po sklepach pod kątem świątecznych prezentów i w TK Maxx dojrzałam całą półkę wypełnioną eleganckimi kartonami ze świątecznymi pocztówkami. A wśród nich pudełeczko z zimowymi zdjęciami ptaszków. Bardzo mnie te maleństwa ujęły za serce. Ale, na wszelki wypadek kupiłam tez kilka pudeł typowo świątecznych pocztówek. Przydadzą się już niedługo. A w ogóle to w sklepach już mikołaje i bombki. Niedługo "Jingel Bells" będzie nam rozbrzmiewać w czasie wakacji! :)
PS Pamiętajcie o Candy! Angielskie cukieraski czekają.







czwartek, 24 lipca 2014

Stary słój



Stary, nieco zmatowiały i dość nierówny ale przez to piękny! Stary słój z grubego szkła, upolowany w SH za całe 4 zł. No musiałam zabrać do domu! Jak zawsze! ;0)





czwartek, 19 czerwca 2014

Banieczka



Brązowa, okrągła, ręcznie robiona ze szlachetnego szkła - jak mogłam ją zostawić w SH? Więc znów uległam. Widać nie znalazła uznania w oczach poprzedniego właściciela, bo oddał ją nieruszoną - jeszcze z nalepkami. A mnie urzekła i ucieszyła ogromnie.

czwartek, 22 maja 2014

Takie tam na szybko



Moje Drogie! Bardzo Wam dziękuję za wsparcie w sprawie obrusa i ogólnie - zakupów w SH. Cieszę się, że jest nas dużo i że solidarnie ratujemy te różne piękne starocie. Szybko zrobiłam zdjęcie większego kawałka, bo faktycznie z tego poprzedniego nie można wyobrazić sobie całości.

I jeszcze chciałam Wam pokazać dzieła koleżanek mojej córci. Na jej urodzinach zrobiłyśmy sobie warsztaty szycia z filcu. Dziewczynki robiły etui na komórki. Większość z nich po raz pierwszy trzymała w ręku igłę. Fajnie to wyszło, prawda?



wtorek, 20 maja 2014

Niebieskości



Chyba jestem mocno out-of-fashion. Znów kupiłam w second handzie obrus - tym razem za 2,5 zł. Wielki, z grubego płótna, w niebieskie wzory. Czemu nikt go nie chciał? Czy tylko mnie mógł się spodobać? Sama nie wiem. Dla mnie jest piękny. I stworzył sympatyczny duet z misą, którą też kupiłam na pchlim targu.

piątek, 9 maja 2014

Łowy



Uwielbiam ten moment, w secondhandzie lub na giełdzie staroci, kiedy wzrok nagle zatrzymuje się na czymś i wysyła do mózgu sygnał "jest"! Jeszcze momencik czeka się z radością, bo być może przy bliższym poznaniu odkryjemy jakąś dziurę czy wadę, ale już za chwilę radość i tryumf biorą górę! Oto upolowałam skarb! I tak właśnie się czułam, gdy pośród różnych różności zobaczyłam ten dywan - wprost wymarzony do pokoju córci. A 20 zł na metce z ceną utwierdziło mnie, że nie mogę go tam zostawić. I jest - zadomowił się pośród niebieskości i wrzosów pokoju. Teraz - zależnie od zabawy - służy za wyspę, statek czy farmę zabawkowych postaci.
Na zdjęciu widać też patchwork i poduszkę - wróżkę także z jednego z wcześniejszych "polowań".

sobota, 26 kwietnia 2014

Budeczka



Ha, czy kiedykolwiek mi minie przywiązanie do cacuszek?! Znów kupiłam zupełnie niepotrzebne maleństwo. Tym razem małą budeczkę, niby to dla ptaszków. A na zdjęciu, tuż przy niej, wcześniej kupiony (też nie bardzo potrzebny) dzbanuszek z second-handu.


Przy okazji pragnę przypomnieć, że jeszcze tylko przez kilka dni przyjmuję zgłoszenia po tkaniny w moim CANDY.

wtorek, 8 kwietnia 2014

Łupów ciąg dalszy - kamionkowy saganek



Wśród moich second-handowych łupów znalazł się też litrowy garniec w czekoladowym kolorze. Ma wybity krzywymi literkami napis i "1L". Co by do niego wrzucić? Cebulę? Cukier? Kaszę?







Pochwalę się jeszcze swoim ogrodowym krzaczorem. To tawuła wcześnie kwitnąca. W tym roku zakwitła oszałamiająco!

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Nowe trofea



Moja ostatnia wyprawa do second-handu była wybitnie udana. A to dlatego, że nastąpił jakiś wysyp domowych cacuszek i książek. Mocno się obkupiłam. Obfotografuję wszystko i wrzucę. Dziś dwa z nowych nabytków - zestaw pieczątek i album rodzinny. Pieczątki to cztery delikatne drzewka - każde z nich reprezentuje inną porę roku. Natomiast album służy do tego, by zebrać swoje drzewo genealogiczne i różne rodzinne historie. Bardzo się z niego cieszę - będzie świetnym pretekstem do popytania starszyzny o różne intymne wspomnienia ;)











czwartek, 16 stycznia 2014

Niebieskie arabeski



Może obrus? Może ponczo? A może zasłonka? Fajnie jest tak stać w second-handzie, oglądać sobie jakieś cudo i zastanawiać się, do czego mogłoby się nadać. Tym razem padło na obrus.

środa, 6 listopada 2013

Teczka z historią



Od czasu do czasu chwalę się przed Wami moimi zakupami. Dziś kolejny z nich. Teczka skórzana, i to teczka z historią! Kupiłam ją kilka lat temu na świdnickiej giełdzie staroci. A w domu odkryłam, że w kieszonce poprzedni dwaj użytkownicy zostawili swoje dane kontaktowe. Czy to nie wspaniałe? Ktoś oddaje czy sprzedaje jakiś przedmiot zastanawiając się, jaki będzie jego dalszy los i do kogo trafi.



Nie sądzę, żebym miała kiedyś pozbyć się tej torby, ale jeśli tak - na pewno dorzucę moją wizytówkę do dwóch poprzednich. Na razie teczka świetnie się sprawdza w przechowywaniu pocztówek, papeterii i ozdobnych papierów.