piątek, 16 sierpnia 2013

Aronia w formie płynnej



Aronia nie jest łatwym owocem. Tylko maniacy i entuzjaści jedzą te cierpkie kuleczki prosto z krzaka. W mojej rodzinie jedynym entuzjastą jestem ja, zatem muszę co roku "sprzedawać" moim dzieciom tę witaminową bombę w postaci domowego koktajlu. Tak więc,kiedy przychodzą zbiory, miksuję je z maślanką i cukrem. A potem cała w nerwach obserwuję, czy dzieciom uda się uporać z koktajlem bez trwałych plam na ubrankach. ;)



4 komentarze:

  1. Takiego specjalu jeszcze nie probowalam, wyglada pysznie :)
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto. Każdy łyk to całe stado witamin. :)

      Usuń
  2. Uwielbiam aronie :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń