czwartek, 15 sierpnia 2013
środa, 14 sierpnia 2013
Motyla poduszka
W czasie moich wypraw do second-hendów złowiłam kiedyś piękną wrzosową zasłonę w motyle. Problem polegał na tym, że była tylko jedna, a w dodatku za krótka na jakiekolwiek domowe okno. Leżała sobie przez kilka lat czekając na rozwiązanie. Planowałam doszyć jej falbanę, albo frędzle ale nie bardzo byłam do tego przekonana. Aż w końcu, tam-tara-dam! wpadłam na pomysł, że zrobię z niej poduszki do pokoju córki.
I są. I nawet ładnie wyglądają na tle - okazuje się - identycznego koloru ścian.
wtorek, 13 sierpnia 2013
Pomidorzasty
"Pan pomidor wlazł na tyczkę i przedrzeźniał ogrodniczkę". Pamiętam, jak czytając to pierwsze zdanie wiersza nie mogłam się uspokoić ze śmiechu, tak mi wyobraźnia pracowała. Kiedy to było?! Pewnie z trzydzieści parę lat wstecz.
A tu na naszej tyczce też wyrósł śmieszny pomidor z nosem. Wystarczyło domalować oczy i uśmiech.
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
Worek na ziemniaki
Muszę się przyznać do pewnej słabości. A mianowicie bardzo lubię zaglądać do second-handów. Uwielbiam przeglądać wieszaki z rzeczami do domu. Znalazłam już w ten sposób mnóstwo "skarbów" - lniane serwetki, haftowane obrusy, poszewki z monogramem itp. Postaram się je kiedyś obfotografować i wrzucić na Powoluśku.
Dziś pochwalę się zmyślnym woreczkiem na ziemniaki (tudzież: kartofle, pyry czy - jak kto woli - grule). Jest uszyty z grubego płótna, a wewnątrz wyłożony pochłaniającą wilgoć tkaniną, chyba flizeliną. Od góry ściągany jest sznurkiem, a bok ma otwierany zamkiem błyskawicznym, co umożliwia wyciąganie sobie po ziemniaczku.Jak znam życie, to pewnie część z Was już ma taki lub zaraz sobie uszyje ale bardziej zdobny i elegancki. Myślę, że to fajny pomysł na prezent dla jakiejś innej "kury domowej".
niedziela, 11 sierpnia 2013
Pełnia lata
Wróciłam właśnie z kilkudniowego leniuchowania na wsi. A tam - żniwa, złociste ścierniska, pyzate słoneczniki i wszędobylskie pomidory. No i jeszcze jeden dar środka lata - jeżynki. Całe gęstwiny pysznych, dojrzałych - niemal czarnych - owoców.
wtorek, 6 sierpnia 2013
Puszka na drobne
Skusiłam się na niemieckie krówki w blaszanej bańce (tzw. kance). Krówki były takie sobie (może dlatego, że z lukrecją), do pięt nie umywają się naszym - polskim. Ale kaneczka całkiem, całkiem więc postanowiłam przerobić ją na domową skarbonkę na drobne, czyli różne pałętające się po domu grosiki. Puszka została owinięta falistą tekturą i przewiązana rafią. Doczepiłam do niej gliniany wisior. Nie wiem jeszcze, czy to już wersja ostateczna. Może kiedyś okleję ją jakąś ładną tkaniną. Na razie stoi tak "ubrana" i zbiera pierwsze resztówki.
(Przed przeróbką)
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
Quiche z gorgonozolą i gruszkami
Zawzięłam się, żeby zacząć piec tarty. Te na słodko i te na ostro, czyli tzw. quiche. Kupiłam sobie odpowiednią liczbę książek i eksperymentuję. Oczywiście, pierwsza poszła do kosza, ale się nie zniechęciłam. Dziś pokazuję coś, co wyszło :).
Quiche z gorgonzolą i gruszkami.
Na ciasto potrzebne będą:
-1 1/2 szklanki mąki pszennej
-1/2 łyżeczki soli
-125 g masła z lodówki
-4 łyżki zimnej wody
-łyżeczka octu
A do wypełnienia:
-150 g gorgonzoli
-3 jajka
-250-300 ml gęstej śmietany
-sól, pieprz, estragon (najlepiej świeży)
-2 gruszki
-2 łyżki masła
-sok z cytryny
Najpierw ciasto: W misce wymieszać mąkę, sól i rozdrobnione mało. Szybko razem rozkruszać, aż uzyska się konsystencję kruszonki. Wtedy dodać wodę i ocet. Zagnieść na gładką masę. Ulepić kulę, owinąć ją folią i na godzinę wrzucić do lodówki. Po tym czasie nagrzać piekarnik do 200 stopni. Okrągłą formę wysmarować tłuszczem i nałożyć na nią rozwałkowane ciasto. Brzegi muszą zostać podciągnięte do góry, żeby stworzyć podporę do wypełnienia. Na ciasto położyć folię aluminiową i wysypać ją ziarnami fasoli. Takie ciasto włożyć na 10 minut do piekarnika. Po tym czasie zdjąć folię i fasolkę i piec jeszcze 8-10 minut. Wyciągnąć, a temperaturę zmniejszyć do 180 stopni.
W międzyczasie w misce jajka, śmietanę i gorgonzolę połączyć razem w spójną masę. Dodać przyprawy oraz wrzucić jedną z gruszek pokrojoną w drobną kostkę. Tę masę wylać na podpieczone ciasto. Na niej ułożyć drugą gruszkę pokrojoną w paseczki. Polać roztopionym masłem i sokiem cytrynowym. Piec pół godziny.
Całość pysznie smakuje z rukolą polaną oliwą i posypaną podsmażonymi ziarnami słonecznika.
Bazylia
Bazylia. Jak to dobrze, że jest. Zwykły pomidor w jej towarzystwie staje się ucztą. A i parapet kuchenny wygląda soczyściej. Bazylia pięknie prezentuje się w każdym naczyniu - i glinianym słoju na ogórki, i emaliowanym garnuszku, i w plastikowej doniczce wsadzonej do szarej papierowej torby. Tym razem zamieszkała w dużym i ciężkim, mosiężnym chyba naczyniu.
piątek, 2 sierpnia 2013
Ceramiczna zawieszka na zapałki
Czego to ludzie nie wymyślą! Trafiłam na starociach (i kupiłam za 2 zł) hiszpańską ceramiczną zawieszkę na zapałki. Niestety kolor i folkowy motyw nie pasowały do moich planów. Przemalowałam całość na biało. Nie wiem jeszcze, czy będzie służyć na przetrzymywanie pudełka z zapałkami. Na razie stanęła na biblioteczne między książkami i "trzyma" ozdobną zawieszkę.
(Przed metamorfozą)
czwartek, 1 sierpnia 2013
Polne kwiaty
Lubię wracać ze spaceru z psem z jakimś zielskiem w ręku. Te polne kwiaty, a nawet chwasty mają swój urok i szkoda, że zniknęły z naszych ogrodów. Pamiętam, jak kilka lat temu jechałam w pociągu w przedziale ze starszym panem, który okazał się być profesorem botaniki. Pokazywał mi mijane rośliny o opowiadał o ich właściwościach leczniczych.
Zdałam sobie wtedy sprawę z tego, że otacza nas wielka zielona apteka, która idzie w niepamięć, bo przestaliśmy być ciekawi jej mocy. Całe pokolenia ludzkości pracowały nad zbadaniem właściwości roślin, a my postanowiliśmy odwrócić się od tej wiedzy i zaufać chemii. :(
Oto w moim bukiecie znalazły się niebieska cykoria podróżnik (stosowana dawniej w chorobach żołądka i mająca właściwości przeciwnowotworowe) i żółta nawłoć pospolita (o właściwościach moczopędnych i przeciwbakteryjnych).
Dziś już tylko zdobią nasz dom, nie leczą.
poniedziałek, 29 lipca 2013
3000 wejść !!
Tru tu tu tu! Trzy tysiące osób weszło na mój blog. Ale się cieszę! Dziękuję Wam bardzo!
piątek, 26 lipca 2013
Motyw koralowca
Kiedy byłam we Włoszech, zauważyłam, że w tym roku modny jest nie tylko kolor koralowy, ale i motyw samego koralowca. Widziałam sporo ubrań, apaszek i innych akcesoriów z tym charakterystycznym motywem. Spotkałam go też w gazetach wnętrzarskich oraz w sklepach z wyposażeniem wnętrz. Poniżej prezentuję internetową zbierankę przykładów wykorzystujących koralowe "drzewko".
Źródło: www.homeku.info
Źródło: www.homekookoo.it
Źródło: www.design-remont.info
Źródło: www.1stdibs.com
Źródło: www.country-days.co.uk
Źródło: www.homeku.info
Źródło: www.homekookoo.it
Źródło: www.design-remont.info
Źródło: www.1stdibs.com
Źródło: www.country-days.co.uk
piątek, 19 lipca 2013
Detale cieszą
Małe rzeczy cieszą najbardziej. Warto dać im się wypowiedzieć.
Źródło: www.lamainaevents.com
Źródło: www.weheartit.com
Źródło: www.praisewedding.com
Źródło: www.lamainaevents.com
Źródło: www.weheartit.com
Źródło: www.praisewedding.com
środa, 17 lipca 2013
Relaks nie jedno ma imię
Ale mi się podobają Wasze przepisy na relaks! I te leniwe, i te aktywne. I te w pojedynkę, i te stadne. Fajnie! Czekam na więcej!
czwartek, 11 lipca 2013
Pierwsze CANDY
Dojrzałam do Candy. Nie wiem wprawdzie, czy czas jest najlepszy, bo pewnie wszystkie siedzicie na urlopach sącząc drinki i z obrzydzeniem myśląc o zaglądaniu do komputerów. Niemniej jednak próbuję.
W mojej paczuszce znajdują się:
- świeżutki numer wakacyjnego magazynu o wnętrzach "Casa Chic" (po włosku, ale głównie składający się z pięknych i inspirujących obrazków)
- 2 serca z gliny czekoladowego koloru made by me (czyli unikaty)
- pachnące mydełko w kształcie kupidyna(kupione na giełdzie kwiatowej)
Zasady: Wszystkie osoby, które chcą wziąć udział w Candy proszone są o: - umieszczenie na swoim blogu (jeśli takowy posiadają) poniższego obrazka - zostawienie komentarza pod niniejszy postem zawierającego pięcio-składnikową receptę na prawdziwy relaks
(Każdy ma własną więc nie ma błędnych odpowiedzi ;) ) Candy trwa do końca sierpnia. A już pierwszego września, kiedy wrócicie z dziećmi ze szkół czy przedszkoli, wyniki będą na moim blogu. Powodzenia!
W mojej paczuszce znajdują się:
- świeżutki numer wakacyjnego magazynu o wnętrzach "Casa Chic" (po włosku, ale głównie składający się z pięknych i inspirujących obrazków)
- 2 serca z gliny czekoladowego koloru made by me (czyli unikaty)
- pachnące mydełko w kształcie kupidyna(kupione na giełdzie kwiatowej)
Zasady: Wszystkie osoby, które chcą wziąć udział w Candy proszone są o: - umieszczenie na swoim blogu (jeśli takowy posiadają) poniższego obrazka - zostawienie komentarza pod niniejszy postem zawierającego pięcio-składnikową receptę na prawdziwy relaks
(Każdy ma własną więc nie ma błędnych odpowiedzi ;) ) Candy trwa do końca sierpnia. A już pierwszego września, kiedy wrócicie z dziećmi ze szkół czy przedszkoli, wyniki będą na moim blogu. Powodzenia!
Włoskie wspomnienia
Ach, chwila moment i już po urlopie. Wróciłam właśnie z pięknych Włoch, gdzie ciało cieszyło się ciepłem i dobrym winem, a duch widokami. Jak to się dzieje, że w pełnym słońcu nawet obdrapany mur i zardzewiały płot wyglądają pięknie? Że zwykły pomidor staje się ucztą, a kubek kawy kilkugodzinnym relaksem?
I jak to się dzieje, że w kiosku z gazetami w malutkim miasteczku jest więcej czasopism wnętrzarskich niż w polskich salonach prasowych w największych miastach? Weszłam i oniemiałam. Z tego oniemienia mój wakacyjny budżet mocno ucierpiał, bo kupiłam sobie sporo tytułów i aktualnych i archiwalnych. Kupiłam też jeden dodatkowy numer wakacyjnego "Casa Chic" - pisma, które najbardziej przypadło mi do gustu. I który to wrzucam do mojego candy!
A już wkrótce wspomnieniowe zdjęcia z Włoch!
I jak to się dzieje, że w kiosku z gazetami w malutkim miasteczku jest więcej czasopism wnętrzarskich niż w polskich salonach prasowych w największych miastach? Weszłam i oniemiałam. Z tego oniemienia mój wakacyjny budżet mocno ucierpiał, bo kupiłam sobie sporo tytułów i aktualnych i archiwalnych. Kupiłam też jeden dodatkowy numer wakacyjnego "Casa Chic" - pisma, które najbardziej przypadło mi do gustu. I który to wrzucam do mojego candy!
A już wkrótce wspomnieniowe zdjęcia z Włoch!
niedziela, 7 lipca 2013
Crafting a meaningfull home
Dziś ostatnia książka z mojego wypadu do TKK Max. Pełna ciekawych pomysłów na wykorzystanie tkanin, sznurków, szkła czy fotografii. Do każdego pomysłu jest nie tylko zdjęcie ale i sposób realizacji krok po kroku. A w tle historie autorów tych pomysłów i ich skupieniu na relacjach z innymi i pielęgnowaniu wspomnień. Kupiłam dwie takie, więc już dziś zapowiadam, że jedna z tych książek będzie moim jesiennym candy!
poniedziałek, 1 lipca 2013
Piękna książka - pamiętnik
Dziś prezentuję drugą "zdobycz" książkową. Tym razem jest to piękny notes/pamiętnik wydany przez Ryland Peters & Small. Wewnątrz strony do zapiania opatrzone klimatycznymi zdjęciami oraz przegródki, na których znajdują się śliczne zdjęcia i sentencje dotyczące życia, rodzicielstwa, relacji. Nie wiem jeszcze, jak wykorzystam ten notes. Może na zapiski dotyczące podróży lub przepisy kulinarne?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































