piątek, 25 października 2013

Zupa dyniowa po raz n-ty



Wkrótce skończą się dyniowe, a zaczną zupy zimowe: cebulowe i krupniki.

8 komentarzy:

  1. wiesz, że chyba nie jadłam nigdy! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco zachęcam. Nie jest trudno zrobić. Ja dynię po prostu przekrawam na pół i miąższ wydrążam gałkownicą do lodów lub łyżką. Nie ścieram na tarce (a to mnie zawsze przerażało) bo ładnie się rozgotowuje i potem wystarczy tylko zmiksować. W naszym domu robimy ją z czosnkiem, na ostro. A smak ma trochę mięsny więc i mąż chętnie zjada :0)

      Usuń
  2. moja dynia czeka na ten wielki dzień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za powodzenie imprezy!

      Usuń
  3. Jeszcze nigdy nie jadłam dyniowej zupki:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas jest po temu najlepszy. Trudno przejść przez sklep czy targ, żeby się nie potknąć o jakąś dynię. ;)

      Usuń
  4. Odkryta niedawno, na stałe zagości na stole. Jest niesamowicie rozgrzewająca jak doda się startego imbiru-można się rozbierać w trakcie jedzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To się panowie powinni ucieszyć ;)

      Usuń